Ale mi narobiłyście smaka na fasolkę - i szparagową i po bretońsku :-) Mój R. nie trawi po bretońsku więc pozostaje szparagowa ale za to z dużą ilością bułki tartej na masełku. Mniam...
My dziś wybieramy się na pyszne tortellini z mięskiem w sosie rozmarynowym... Mmmm pycha :-) Jak będziecie kiedyś w Karpaczu to w ciemno walcie do włoskiej restauracji - nie wiem czy mogę podać nazwę, a niech to, podam bo warto "Mamma mia" - każde danie godne polecenia. Wczoraj jadłam spaghetti z mulami. Pycha!
uważaj na mule i w ogóle na owoce morza, nie polecają ich w ciąży, bo łatwo o którąś z tych dziwnych chorób. No i już na pewno nic surowego z morza (np. ostrygi). W poprzedniej ciąży mieszkałam we Francji i tam przestrzegają przed tym na każdym kroku. Owoce morza i koty
