• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

Ale mi narobiłyście smaka na fasolkę - i szparagową i po bretońsku :-) Mój R. nie trawi po bretońsku więc pozostaje szparagowa ale za to z dużą ilością bułki tartej na masełku. Mniam...

My dziś wybieramy się na pyszne tortellini z mięskiem w sosie rozmarynowym... Mmmm pycha :-) Jak będziecie kiedyś w Karpaczu to w ciemno walcie do włoskiej restauracji - nie wiem czy mogę podać nazwę, a niech to, podam bo warto "Mamma mia" - każde danie godne polecenia. Wczoraj jadłam spaghetti z mulami. Pycha!


uważaj na mule i w ogóle na owoce morza, nie polecają ich w ciąży, bo łatwo o którąś z tych dziwnych chorób. No i już na pewno nic surowego z morza (np. ostrygi). W poprzedniej ciąży mieszkałam we Francji i tam przestrzegają przed tym na każdym kroku. Owoce morza i koty:)
 
reklama
Ja raczej nie pije gazowanych wiec nie musialam sie przestawiac, ale lubie cole w kinie np.. taka wiecie.. z koncentratu :) jakos lepiej mi smakuje niz z butelki.. no i tak jak zwykle nie pije coli tak wczoraj na obiadku w pracy zrobila mi sie ochota i sie napilam..
 
Ja nigdy nie piłam dużo gazowanego, ale teraz mam fioła na punkcie zimnej Pepsi w buteleczkach 0,2l ;-) ostatnio z W. kupiliśmy całą skrzynkę w Makro :-)

Wczoraj tak się najdłam truskawkami ze do wieczora nie zjadłam już nic.
 
A ja uległam i kupiłam wczoraj duzo oznych pysznosci w cukierni , czesc miała byc na dzis ale niestety wszytsko pochłonełam wczoraj. I pozniej miałam takiego moralniaka, zawołałam D na rozmowe i rozporządziłam zakaz kupowania słodyczy.. Zęby sie psuja , mam ciągłe zaparcvia ze az wyje, waga tez moze za szybko isc w góre. Zamiast tego owoce swierze suszone i orzechy. Niby argumenty dobre ale cos mi się nie wydaje ze podołam .. :/
 
Może troszkę nie w temacie ale miałam ostatnio okazję zobaczyć jak zachowuje się dzidzia po różnym jedzonku i tak:
-po ruskich pierogach-wymachy rąk i nóg
-na czczo-nic kompletnie (zero ruchów)
-po sałatce z ananasem i bułeczce z serkiem-skakał jak kózka(ale pewnie dlatego że serek "Alpejska łąka" ).
:-D:-D:-D
 
Modlisia - prosze nie wspominaj o czereśniach bo chyba mnie rozsadzi :D:D:D A uwielbiam i białe i czerwone :))) Już nie mogę się doczekac :))) I tanich, prawdziwych, pachnących truskawek :))))
 
reklama
Też chcę czereśnie :-)

Mizerię też bardzo lubię, a kanapki ze świeżym ogórkiem to u mnie podstawa menu śniadaniowego :-)
ostatnio jadłam mizerię z młodymi ziemniaczkami - pychota
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry