• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

reklama
A ja miałam dziś ochotę na słodziutki likier czekoladowy. I nalałam sobie 1/3 kieliszeczka, wyciumkałam i ochota przeszła ale pyszne było :)
 
Dziewczyny mam pytanie jak jest z tym winem w ciazy? Slyszalam podzielone zdania czy mozna sobie od czasu do czasu wypic kieliszek czy kategorycznie zabronione? Narazie kompletnie nie mam ochoty na wino i inne alkohole, ale kto wie co bedzie pozniej?
 
Mama, wczoraj w telewizji wypowiadał się jakiś ginekolog i mówił, że wypicie małej lampki czerwonego wina od czasu do czasu nie szkodzi, a nawet jest wskazane. Czerwone wino zawiera żelazo, natomiast jeżeli chodzi o zawartość alkoholu to podobno taką samą zawartość alkoholu w organiźmie ma się po zjedzeniu 5 jabłek. Mówił też, że kiedyś kobietom w szpitalu podawało się alkohol, ponieważ ma działanie rozkurczowe.
Ja nie piłam bo jakoś nie miałam ochoty ale nie wykluczam, że nie spróbuje jak mnie najdzie.
Raz naszła mnie ochota na piwko, wzięłam jeden łyk normalnego od P., nie przeszła więc kupiłam sobie małe piwko 0,0% i wypiłam.
 
Ja nie piję, ale nachodzi mnie często ochota (o wiele częściej niż przed ciążą) ... pewnie kiedyś pozwolę sobie na dosłownie łyczek wina, na razie daję radę :-)
 
Nie chce Was straszyć dziewczyny ale picie alkoholu na okres ciąży jest ogólnie zakazany ze względu na to że nie wiadomo jaka ilość alkoholu może spowodować tzw. zespół FAS /zespół alkoholowy płodu/ lkohol bardzo łatwo przenika przez łożysko, dostając się do krwiobiegu dziecka. Po upływie 40 do 60 minut od spożycia alkoholu przez matkę, jego stężenie w krwiobiegu płodu jest równe stężeniu alkoholu we krwi matki.

Alkohol, którego wątroba matki nie zdołała pomieścić, krąży po całym organizmie zarówno jej jak i dziecka, prowadząc do powstania wielu defektów. Uszkadza on główne
narządy (w szczególności mózg) oraz zaburza liczne procesy neuro- i biochemiczne prowadząc do większych uszkodzeń embrionu i płodu niż używanie jakichkolwiek narkotyków.
Mam nadzieję że Was za bardzo nie wystraszyłam
Ale widziałam program o dzieciach właśnie z tym zespołem, to naprawdę mają one potem problemy. Więc polecam abstynencje.
 
Witam :) ja też widziałam program o FAS ( płodowym zespole alkoholowym) i byłam zszokowana dlatego postanowiłam, że ani łyczka niczego z alkoholem w ciąży.
Co od zachcianek to dziś narobiłam naleśników z serem i z konfiturą śliwkową i je cały wieczór zajadałam :-)
 
reklama
Jesli chodzi o picie alkoholu w ciazy, moim zdaniem nie jest to nic niezbednego do jej prawidlowego przebiegu i zdecydowanie wiecej szkody niz pozytku moze przyniesc jego picie w tym czasie, wiec wydaje mi sie, ze rozsadna mama potrafi sie wstrzymac na tych kilka miesiecy. Wsrod sporej grupy ginekologow pokutuje przekonanie, ze kieliszek wina nie zaszkodzi, ale tak samo niektorzy z nich uwazaja, ze porod naturalny to tylko z nacinaniem krocza. Osobiscie obu grupom dziekuje. Pijac alkohol, jakas jego czesc dzielimy z naszym dzieckiem. Czy tak samo chetnie bedziemy pozniej po porodzie dolewac dziecku po kilka kropel wodki do mleka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry