• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachciewajki :)

reklama
Ojeeeeej... No to faktycznie. ja zrobiłam pierogi ruskie, po czym stwierdziłam, że ich jeść nie będę i zachciało mi się zapiekanki z Mielna (tylko w jednym miejscu są takie boskieeee:-()
 
co to sa paczki na parze? w sensie ze pyzy (z poznanska) lub buchty (ze slaskiego)?

Kurczę, nie wiedziałam, że w Poznańskiem kluski na parze nazywa się pyzami. Dla mnie pyzy to takie pyszne ziemniaczane kluchy - uwielbiam je - i ostatnio będąc w okolicach Leszna zmówiłam sobie w knajpie pyzy z wołowinką i już mi ślinka ciekła, kiedy to kelnerka postawiła mi przed nosem kluchy na parze:szok: Normalnie płakać mi się chciało:-(
Kluski na parze toleruję tylko z bitą śmietaną i owocami.
 
reklama
Cristalrose dla mnie ziemniaczane to są kluski śląskie :tak::tak: Natomiast na parze to typowe parowce ;-) Co region to inaczej więc nie ma się co dziwić, że mówisz jedno a dostajesz drugie :no: Ale bym była zła gdyby mi ślinka ciekła na kluski śląskie a dostałabym parowce :szok:
Dzisiaj szalałam strasznie przez slodycze :zawstydzona/y: A raczej ich brak... bo musiały być koniecznie takie, na jakie mam ochotę... i właśnie skończyło się na tych nieszczęsnych kanapkach z cukierkami :baffled: A doopa rosnie :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry