• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Zachciewajki :)

Wiolcia :rofl2: dałaś czadu teraz z tymi frytkami o tej porze :rofl2:.
Jabłka też zjadam, przynajmniej dwa dziennie, a czasami i nawet więcej. Uwielbiam takie świeżutkie :happy2: nie śmierdzące jeszcze piwnicą.
 
reklama
Sama się zdziwiłam tymi frytkami... dziś mam coś większy apetyt... A jabłka teraz są jeszcze te stare więc z niecierpliwością czekam na świeże, soczyste jabłuszka :-) już niedługo...
 
A te śliwki to węgierki czy jeszcze takie okrągłe żółte? Bo ja na węgierki czekam :) Mam "swój" targ w Krakowie, ale tu póki co królują nektarynki i arbuzy, a mi się już chyba przejadły...

Coś jest z tymi frytkami na początku ciąży ;) Ja już się na szczęście opanowałam, choć kilka McDrive'ów z Mężem zaliczyliśmy. Teraz dałabym się pokroić za zapiekanki i tosty... Mmm... Ale przerzucam się ostatnio na jedzenie bananów wieczorem, bo po zapiekankach mam koszmary ;) Ostatnio śniło mi się, że urodził się mały Franek i od razu zaczął mówić; jak się zdziwiłam, to mówi: "Co się dziwisz? Przecież miałem 9 miesięcy, żeby się nauczyć" ;)
A swoją drogą - może by zacząć wątek snów ciążowych? Niektóre są naprawdę kosmiczne ;)
 
Ostatnio śniło mi się, że urodził się mały Franek i od razu zaczął mówić; jak się zdziwiłam, to mówi: "Co się dziwisz? Przecież miałem 9 miesięcy, żeby się nauczyć" ;)
:-D:laugh2::rofl2: no niezłe a ja mam dwulatka która w ciągu 2lat jeszcze takiego zdania nie nauczyła powtórzyć, cóż jawa nie sen :-D:laugh2::rofl2: :-D:laugh2::rofl2:
a frytki to tak tak:tak: przed ciążą i w ogóle zwalczałam w domu jako niezdrową żywność a teraz sama nawet sobie kupuję i proszę czasem męża o mcdonaldowe :zawstydzona/y:
 
ja wczoraj też smażyłam frytki na kolację, czego później pół nocy żałowałam:/ tak mnie brzuch bolał.... za ciężkie chyba i odpokutować musiałam:)
 
reklama
frytki, fryteczki MNIAAAAAAAAAM!!!! Mogłabym na okrągło, ale jakoś się powstrzymuję:-(

u nas wiolcia jabłka też jeszcze nie takie jakie Oleńka uwielbia. Kocham twarde i strzelające przy każdym gryzie:tak: czekam na młode tegoroczne twardziele

mamolka ta maślanka jest dobra, a próbowałaś może straciatella? Też bywała w Biedronie, ale w zasadzie jest w każdym sklepie. BOSKA, ale też ma sporo kalorii. Mragowska jeat the best nawet zwykła naturalna:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry