reklama

Zaczynamy staranka :)

droga katrino ja z calego serca ciesze sie ze tak szybko wam sie udalo zycze ci spokojnej szczesliwej ciazy:-) a powiedz mi moja droga robilas z alinka badania prenatalne? Czy teraz zrobisz? Ja nigdy nie robilam i nie zrobie jakby co

NO I JA CALY CZAS CZEKAM NA WASZE CIAZOWE SUWACZKI (TE KTORE NIE MAJA OCZYWISCIE)

AGNES OCZYWISCIE Z II KRESECZKAMI;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
losiczka - udało nam się dopiero przy 3 cyklu i poprzednie dwa też były dla mnie dużym rozczarowaniem, gdy wynik testów był niepomyślny, ale spodziewałam się, że po odstawieniu tabletek i rozregulowaniu przez to cyklu, może to potrwać (szczerze mówiąc zakładałam, ze tak do 6 m-cy poczekamy), ja sie tez bardzo ciesze i na prawdę z całego serca życzę Wam, żebyście jak najszybciej mogły również cieszyć się swoimi ciążami
a co do badań - będąc w ciąży z Alinką takowych nie robiłam i teraz też nie mam zamiaru, sama wiesz, że niesie to za soba pewne ryzyko utraty ciąży, a tak na prawdę u mnie nic nie zmieni - w razie co i tak ciąży nie usunę, więc po co sie narażać - zespoół Downa dla lekarza jest zauważalny i na USG.

Wiesz jakieś kilka miesięcy temu rozmawiałam tu z polską położną ze szpitala w którym rodziłam Alinkę i Małgosia sama powiedziała mi (i uspokoiła), że równie dobrze dziecko z wadami genetycznymi może sie zdarzyć i zdarzaja się matkom, które maja i po 19-20 lat, a nawet tym młodym częściej, bo mamy dojrzałe lepiej sie przygotowuja do ciąży i zmniejsza to ryzyko, a poza tym ja niedawno urodziłam dziecko, zdrowe dziecko, czyli nasze geny nie maja jakby tendencji do tego, że źle sie krzyżują - ale ryzyko zawsze jest, bo tego wykluczyć nie można.

Teraz co ma być, to będzie - wszystko w rękach Boga.
 
ale dzis tu cichutko. u mnie zaczynaja sie ciche dni. poklucilam sie z M nie wiem co mu sie dzieje o co go nie po prosze to doslownie w du*** ma. Poprosilam by wyniosl smieci nie chce mu sie, zapytalam czy poodkurza wielka afera ze on zmeczony, ale na ryby o 5 nie byl zmeczony jechac. Caly czas jakies aluzje do mnie ze ciaza to nie choroba i sie nim wysluguje, tylko ze ja nie prosze o nic innego niz przez ostatnie 2 lata ehh co wiecej tylko w soboty oczekuje od niego pomocy
 
Viola- po tych uśmiechach sądzę ze kazdy zachwycony napewno :))))))))))))))))))))

zagubiona- z facetem źle a bez faceta jeszcze gorzej !!!!!!!!!!!!!! jakoś trzeba to przejść, ale no jednak ciąża to nie choroba ale jakby wynieśli śmiecie czy np umyli gary to korona by im z łowy nie spadła !!- my to wiemy ONI juz nieeeee
 
Ostatnia edycja:
wiesz kochana ja tez twierdze ze to nie choroba ale wczesniej nie bylam w ciazy i to robil a teraz jak go prosze to ciaza to nie choroba szlak mnie trafia.
 
Zagubiona - to nie choroba, ok, ale szybciej sie męczymy, potrzebujemy trochę więcej odpoczynku, no niestety jesteśmy teraz 2 w 1. Tylko, że facet tego jakoś zrozumieć nie potrafi - bo sam tego nigdy nie poczuje. Dlatego cieszę się, ze mój obecny mąż to juz dojrzały facet i ma odpowiednie podejście.

Mnie dziś zmogło po południu i pospałam z 1,5 godzinki. W poprzedniej ciąży to mi się nie zdarzało, ale każda jest inna.
 
tylko ze mojemu cos na glowe padlo w pierwszej ciazy na rekach mnie nosil nic nie pozwalal mi robic a teraz ehh szkoda gadac stwierdzilam ze mam go w nosie sam niech przyjdzie najwyzej bede odkurzac caly dzien ale go nie poprosze juz o pomoc a jak sie rodzice dowiedza jaki kochany jest to bobu takiego dostanie ze hej :D
 
reklama
witajcie niedzielnie :-)

zagubiona tak sobie mysle ze twojemu mezowi wlaczyl sie mechanizm obronny przed bolem zalem po waszym poronieniu i teraz bedac w ciazy napewno boi sie ty zreszta pewnie tez a ze nie wiemy co oni tak naprawde mysla bo z mojego m to masakra cos wyciagnac to odbija sie to na codziennym zyciu na codziennych obowiazkach mam nadzieje ze rozumiesz o co mi chodzi pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry