A mnie zlapalo przeziebienie.moj m i synus mnie zarazili.wzielam grypeks i wapno z wit.c i troche mi lepiej ale jak wrocilam z pracy to czulam sie fatalnie.mielismy isc 11czerwca na szczepienie ale pojde z malym za 2 tyg.czy nawet 3 tyg.
Kwiatuszek nie moge sie doczekac juz twojej ciazy.wiem ze mimo tego ze macie caly czas pod gorke uda wam sie napewno.trzymam kciuki.
Agusia jak sie nie mysli o ciazy to wtedy latwiej zaskoczyc.u mnie tak bylo.jak sie spinalam i myslalam o tym ciagle to nie zachodzilam.a jak sie poddalam i mialam problem w rodzinie to zaskoczylam.wiem ze teraz to juz inaczej bym do tego podchodzila ale narazie na 2 dziecko sie nie zanosi.moj m za b. Nie chce,ja mam robote na zlecenie,wciaz szukam swego stalego miejsca,no i jak juz to chcialabym tak za 3 lata sie statac.widocznie u was dzidzius wybral sobie najlepszy dla siebie moment.
Anecia widze ze masz duzo zajec.ale od urlopu rzucna luz.ja dopiero teraz zaluje ze pracowalam prawie do samego porodu.nikt miza to nie podziekowal,wrecz po hamsku sie wobec mnie zachowano,po macierzynskim nie dostalam nawet pol etatu.a dostal go ktos inny po znajomosci a mi sie umowa na zastepstwo skonczyla i nic nie mialam do gadania.a dyrko mnie klamal ze nie ma godz.po porodzie brakowalo mi tego czasu dla siebie,odpoczynku przed porodem.teraz postapilabym juz inaczej.wiec kochana zacznij myslec o sobie i corci.
Kiedy idziesz na wizyte zeby dowiedziesz sie czy to cos na mozgu malej zniklo?