reklama

Zakupowe szaleństwo

Sylwia chyba w sklepach sportowych musisz zobaczyć. Ja widziałam fajne , ale na wakacjach we Włoszech, metalowe z regulowaną wysokością kierownicy, sama miałam ochotę na takiej pojeździć ;-):-D
 
reklama
My też mamy taką najzwyklejszą, niestety ma małą wadę gra i świeci :-D ale miejsca to one zajmują bardzo mało
 
My mamy też taniuchną jak barszcz. Na szczęście baterie się wyczerpały i już nie świeci i nie gra. Na szczęście Ola już o tym zapomniała. A z hulajnogi jest bardzo zadowolona. Bardziej lubi na niej jeździć niż na rowerze, na który nawet nie popatrzy:-)
 
Nasza hulajnoga stoi w kacie,rower uzywa raz w miesiacu jak sobie przypomni -zauwazy na balkonie....

Ja dzis musislam leciec do miasta po jakas torebke bo mialam taka na kurs i dzis mi ucho sie urwalo:crazy: No i przy okazji kupilam sobie czarny golfik ;-) a mlodej musialam kupic spodnie takie zimowe i dupa-ani jednej pary nie znalazlam...dostala tylko rekawiczki nowe i szczoteczke do zebow swiecaca ;-)
 
no u nas hulajnoga od ponad dwóch miesięcy robi codziennie co najmniej po kilkanaście objazdów po mieszkaniu plus raz na jakiś czas na dwór jak śniegu nie ma - muszę przyznać że jest w ostatnim czasie najbardziej używaną zabawką, no jedynie szczurki trzymane za ogony do spania mogą być używane z podobną częstotliwością, reszta nie ma szans :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry