nat- u nas tak samo jest w spadku albo jako prezent, jak ja kupuję to raz na jakiś czas jak wypadają urodziny, i jakieś święta. No ja lubię zabawki, ale jak już to ja mam ciśnienie jak kupuję starszej jakieś malowanki, bajeczki i kredki, sama lubię bazgrolić i szybko nam się takie rzeczy kończą. A co do reszty to my mamy za dużo tego i dla mnie święta to kłopot zabawkowy. No ale dobrze że są te zabawki, bo kiedyś to ja miałam dużo, ale lalek, klocków, samochodów i bajek, bo tylko to było w sklepach i wszystkie lalki takie same były plastikowe, a klocki drewniane.