Haszi
lipcowe mamy'08
To nie chusta tylko worek :/
I jest rzeczywiście niebezpieczny bo ciężko w nim dobrze ułożyć dziecko a jeśli rodzic nie wraca uwagi na dzieciaczka tak jak w usA to może nie zauważyć (choć ja sobie tego nawet wyobrazić nie mogę) że dziecko przygięło buzię to ciałka. Miałam takie coś pożyczone przez chwile- tragedia- nie polecam. Zupełnie nie umiałam się tym posłużyć. Nazywanie takich toreb chustami tylko psuje opinie tych drugich.
Prawdziwa chusta to kilkumetrowy pas materiału i w nim układa się dziecko w sposób fizjologiczny, w dodatku tak, żeby cały czas widzieć buzię. A i tak lepiej poczekać aż dziecko trzyma głowę.
Dobre są też nosidła mai taj i ergonomiczne ale takie z pasem biodrowym,ciasno przytwierdzające dziecko do rodzica, żeby nie dyndało i układające nóżki w kształt żabki.
The end
I jest rzeczywiście niebezpieczny bo ciężko w nim dobrze ułożyć dziecko a jeśli rodzic nie wraca uwagi na dzieciaczka tak jak w usA to może nie zauważyć (choć ja sobie tego nawet wyobrazić nie mogę) że dziecko przygięło buzię to ciałka. Miałam takie coś pożyczone przez chwile- tragedia- nie polecam. Zupełnie nie umiałam się tym posłużyć. Nazywanie takich toreb chustami tylko psuje opinie tych drugich.
Prawdziwa chusta to kilkumetrowy pas materiału i w nim układa się dziecko w sposób fizjologiczny, w dodatku tak, żeby cały czas widzieć buzię. A i tak lepiej poczekać aż dziecko trzyma głowę.
Dobre są też nosidła mai taj i ergonomiczne ale takie z pasem biodrowym,ciasno przytwierdzające dziecko do rodzica, żeby nie dyndało i układające nóżki w kształt żabki.
The end
dla mnie to w ogóle masakra, zamiast wózka taki worek, z kobiety już całkiem wielbłąda chcą zrobić 

ja myslałam, że te chusty to tylko na niemowlaczki są
moim zdaniem to świetna sprawa. Miałąm znajomą, co swojego prawie dwu letniego synka nosiła na plecach. Raz dwa i zawiązane. Super sprawa