reklama

Zakupy lipcowek

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 902
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
doleje oliwy :-p
dlaczego kubełkowe są do bani? kto testował? tym razem zastanawiam się nad wózkiem z kubełkowym siedziskiem i ile mijanych na spacerze mam zapytałam tyle mi odpowiedziało, że są bardzo zadowolone.Pytałam też fizjoterapeutę, który mi powiedział, że taka pozycja jest lepsza dla dziecka niz normalne siedzisko. Wg najnowszych informacji, podpieranie miednicy dziecka w tkrakcie jazdy jest bezpieczniejsze dla kregosłupa. Szczególnie chodzi tu o dzieci 6m - 1,5 roku. Pózniej wygodniejsze jest, podobno, normalne siedzisko. Ale wtedy to wiadomo, że dominują lekkie parasolki. Wczesniej nie zgłębiałam tematu, i na moje oko wydawało mi się, że na płasko lepiej, stąd 2 dzieciaków jeździła teutonią (która swoja droga jest rewelacyjnym wózkiem). Teraz marzy mi się zmiana i przetestuję chyba. Ale jeżeli ktos z was słyszał złe opinię o kubełkach (ale nie takie," bo mi się wydaje że to niewygodne") to dajcie znac proszę. Szukam argumentów popartych bądź wiedzą, badź własnym doświadczeniem.
 
Argument na nie - pozycja w spacerówce kubełkowej jest taka sama jak w foteliku samochodowym - czyż nie? Czyli max 2 godziny i raczej nie śpiące dziecko - bo jak położysz taką spacerówkę, to dziecko nadal siedzi, a nie leży.
 
Zgadzam sie z jagodka. W takim wozku po powrocie ze spaceru nie zostawisz dziecka jezeli juz spi 2h... To samo tyczy fotelikow. No chyba ze zamierzasz pilnowac czasu zeby dziecko nie przesypialo ponad dwoch godzin ;)
 
no właśnie, podobno nie jest to dokładnie to samo, ale nie potrafie powiedzieć jaka jest różnica, dlatego potrzebuje kogoś mądrego kto się na tym zna.
 
A ja myślę że najlepiej pójść do sklepu typu smyk porozmawiać ze sprzedawcą pooglądać itp.

Emily daleko idące wnioski he że nie ma tu nikogo mądrego:)

Wam też strzelają kości miednicy jak np. za długo posiedzicie , bądź poleżycie, bo ja jak wstanę to mi tak przeskakują;) to nie boli tylko takie głupie uczucie.
 
doleje oliwy :-p
dlaczego kubełkowe są do bani? kto testował? tym razem zastanawiam się nad wózkiem z kubełkowym siedziskiem i ile mijanych na spacerze mam zapytałam tyle mi odpowiedziało, że są bardzo zadowolone.Pytałam też fizjoterapeutę, który mi powiedział, że taka pozycja jest lepsza dla dziecka niz normalne siedzisko. Wg najnowszych informacji, podpieranie miednicy dziecka w tkrakcie jazdy jest bezpieczniejsze dla kregosłupa. Szczególnie chodzi tu o dzieci 6m - 1,5 roku. Pózniej wygodniejsze jest, podobno, normalne siedzisko. Ale wtedy to wiadomo, że dominują lekkie parasolki. Wczesniej nie zgłębiałam tematu, i na moje oko wydawało mi się, że na płasko lepiej, stąd 2 dzieciaków jeździła teutonią (która swoja droga jest rewelacyjnym wózkiem). Teraz marzy mi się zmiana i przetestuję chyba. Ale jeżeli ktos z was słyszał złe opinię o kubełkach (ale nie takie," bo mi się wydaje że to niewygodne") to dajcie znac proszę. Szukam argumentów popartych bądź wiedzą, badź własnym doświadczeniem.
Moja córka od 6m życia spała na brzuchu, a jak zasnęła na spacerze i złapała melodię to potrafiła 2-3 godzinki pospać, w jednej pozycji na pewno nie dałaby rady - wiem po foteliku samochodowym, przebudzała się, płakała, próbowała chociaż na boczku położyć.
Moja kuzynka kupiła kubełkową spacerówkę, jej syn ma 9 miesięcy, właśnie kupują nowy wózek z normalnym siedliskiem, Młody się próbuje wygodnie ułożyć, denerwuje się i budzi.
Karola 7 miesięcy:
DSC05185.jpg
 

Załączniki

  • DSC05185.jpg
    DSC05185.jpg
    26,8 KB · Wyświetleń: 86
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry