reklama

Zakupy majóweczek

reklama
Ja buciara i torebiara... S mnie kiedys pogoni:P

A torebki mam rozne,jedne za 50zl inne za 300 (drozszej jednak nie kupilam jeszcze,choc wczoraj dumalam nad jedna:P jednak 460 to za duzo jak na torebkę,tak stwierdzilam)
 
Hahaha :) ja pewnie bym za ta kwote kupila torebke i ze 3 pary butow....:-D Bo "upolowane"-oczywiscie.Silny instynkt lowczy.Nie lubie kupowac w pierwotnej cenie...
 
Rocznie?bo nie pamietam kiedy sobie torbe kupilam...Ja raczej buciara jestem.:-D
Nie tak na pojedynczą.
Bo niedawno widziałam śliczną za 700 zł i pożałowałam, a potem nie mogłam spać z rozpaczy :-D
I się zastanawiam, czy to już zboczenie...

A buty też lubię, ale mam takie dziwne coś, że kupuję, a potem w nich nie chodzę :zawstydzona/y:
 
700zl? Nie...ja tak do 200zl ale musi m sie podobac.Tylko ja z tych lowczych jestem.I butow powyzej 400zl( a to tez trekkingi musza byc) tez nie kupie.Sknerus?:baffled:
 
Mdła ja się też 100 razy zastanawiam, jeśli mam na buty lub torebkę wydać więcej niż 180 zł
A teraz to takie torebki w ogóle odrzucam, bo i tak byłoby mi szkoda trzymać w nich pieluchy i rózne dzieciowe akcesoria :-D

No ale czasem jak widzę jakieś śliczne torebki to nie umiem się powstrzymać. I jeśli kupię to mam wyrzuty sumienia, a jeśli nie kupię, to nie mogę spać z rozpaczy :-D
Jestem straszna:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry