reklama

Zakupy majóweczek

Hej
no ja w kwestii pieluch jestem zdecydowanie w tej grupie "pampersowej"....a może raczej "Babydreamowej" - bo te (z Rossmana właśnie) najbardziej mi podpasowały. Wychodzi ok. 43gr/pieluchę.
Wiem, że to sprawa indywidualna, ale ja nie wyobrażam sobie płukania/prania tych wkładów- no, może przez pierwsze 4-5m-cy życia malucha to jeszcze, ale jak już zaczęły się słoiczki i OMG mięso - NEVER!!! :-D

Aha - a tak z innej beczki - polecam Wam wyrobić sobie kartę Rossnę w Rossmanie - przy kilku zakupach/miesiąc co kwartał dostaje się 1%zniżki na art. dzieciowe - max do -10%. Ja już zebrałam 5%, więc zawsze coś... a jednak większość zakupów pielęgnacyjno-żywieniowych właśnie tam robię.
 
reklama
No tetrowe też są, a rodzajów miliony, więc jest się nad czym zastanawiać.
Ja jakiś czas temu czytałam w jaki sposób powstają pieluchy typu pampers i byłam przerażona.

No i jestem na etapie testowania orzechów piorących, mam nadzieję, że się sprawdzą :tak:

owszem,zarówno pampersy jak tampony które sobie wkładamy "do środka" są wybielane chemicznie...moja sis w Canadzie ma hopla na tym punkcie i sama np.kupuje pieluchy,wkładki laktacyjne,tampony itp. nie wybielane chemicznie,co wygląda...hmm...jakby kilka lat przeleżało w piwnicy,jest żółte:szok: oczywiście nie o wygląd tu chodzi a o zdrowie,niestety te jednorazowe BIO artykuły są dużo droższe:szok:z ciekawostek jeszcze powiem że jak zakupiła papier toaletowy BIO i powiesiła w łazience dla gości ,to jej się od męża oberwało...papier toaletowy BIO to nic innego jak szary papier którego kiedyś wszyscy używali :-)
oczywiście kwestia wprawy,ja jeśli się zdecyduje na takie pieluchy to raczej w momencie uczenia dziecka siadania na nocnik i odstawiania od pieluch.:-)artykuł owszem bardzo przekonujący,podkreśliłabym też fakt ochrony środowiska.ale mimo to jestem chyba bliższa jednorazówką.
a po ile tych wkładów kupujecie?no bo znowu nie wyobrażam sobie codziennie prania robić,a jednak dziennie kilka razy trzeba wkład zmienić,no i odczekać aż wyschnie:eek:

na pewno temat tych pieluszek poruszę ze znajomymi:-)
 
Ostatnia edycja:
zapominajka, nanu bardzo Was podziwiam, ze macie zacięcie w tym temacie i przekonanie.
ja chyba jestem zbyt wygodnicka :zawstydzona/y:
a o tych orzechach już dawno słyszalam w jakimś wywiadzie z Reni Jusis.
jak przetestujesz to daj znać.
i będę mieć jedno pytanie czy po upraniu ubrania jakoś pachną?
 
Ja jednak chyba zostanę z jednorazówkami też. Naczytałam się na blogach parentingowych, że dziewczyny sobie mocno chwalą biedronkowe pieluchy Dada, te rossmanowskie zresztą też, więc nie pójdzie po kieszeni specjalnie mocno ;-)


A na temat orzechów do prania znalazłam...

Orzechy do prania – za i/lub przeciw
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jak się urodziła moja Paula, to ja też zakupiłam pieluchy - te zwykłe tetrowe, tak mi się kiedyś wydawało, że to będzie taniej .... ale w łazience niestety było czuć moczem i kupą (choć ją zapierałam) no i musiałam codziennie robić pranie, pralka chodziła na okrągło i o ile jak było ciepło to pieluchy schły momentalnie ale kiedy musiałam zacząć suszyć je już w mieszkaniu to potrzebowałam 2 suszarek. I jak policzyłam jakie są koszty prania (woda, proszek, prąd) to wyszło, że na pieluchy jednorazowe będę wydawała podobną kasę, więc wybrałam wygodę - zawinąć i do kosza;-)

Ale to jest indywidualna sprawa każdej z nas, ja wiem, że z wygodnictwa znowu wybiorę jednorazówki:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry