Antiope wiem od koleżanek (bo jak mój syn był mały to chust u nas chyba nie było), że te chusty przydają się też w domu. Jedna z moich koleżanęk miała taką specjalną bluzę, z dwiema dziurani na głowę i dwoma kapturami- dla rodzica i dla dziecka. Bluza była gruba, z polaru, zimowa, a wyglądali w niej przesłodko- dzidziuś, wtedy sześciomiesięczny, przodem do mamy we własnym kapturze.

juz predzej ta elastyczna, bo ja chyba wystarczy tylko raz zawiazac? A pozniej jakies fajne nosidelko, zeby sobie maksymalnie ulatwic cala sprawe ;-)