Kupiłam sobie dziś obuwie ślubne w Mark&Spencer, kolor nude, czy jakoś tak to sie pisze i do tego zamawiam klipsy w kolorze mięta, będzie to piękny komplet i P.Młody będzie miał muszkę miętową
... do granatowego garnituru, białych conversów to w sam raz kolor....
(krawcowa i pani od gajerów potwierdziła)
Dla bobucha kupiłam w H&M 2 pajace za które zapłaciłam 30zł, 3 body z dł rękawem po 10zł z tej bawełny organicznej....i w reserved czapeczkę w paseczki.... za 9,9zł, aaaaa i eMowi w H&M koszule. Fajne sa przecenki, lubie takie ceny...
Wczoraj tez opaskę, kolczyki i bransoletkę -rzeczy ślubne, wiec cały weekend był zakupowy, fajnie,żę juz mam z głowy...
Teraz czas zając sie przyszłym mężem, w końcu pierwszy jego "dzień ojca", z dzidzią w brzuszku