Moja J sporadycznie piła z butelki (herbatka, lub ściągnięte moje mleczko), więc miałam 3 szt.poczatkowo (2x150 ml, 1x260 ml), i dawały radę.
Moja przyjaciółka natomiast dwukrotnie (przy obu Synkach) przetestowała różne butle, ale i tak dr Brown wygrał.
Kasiulka - ma rację, nie ma co w tej chwili zatowarowywac sie w rozniaste butelki. Kupcie 1 i sprawdźcie co i jak [emoji6]
Ja poprzednio zrobiłam mega błąd - kupiłam przed porodem butelki, smoczki do butelek (o wszelkich możliwych przepływach), smoczki do ciamciania (bo takie slodziuchne były).. A moja z wielką obraza w ogóle piła herbatkę czy to ściągnięte mleczko, a smoczek w formie uspokajacza w ogóle nie miał prawa bytu, do 10 nie szło doliczyć jak już go wypluwala [emoji1]