Chciałabym poruszyć temat rotawirusów. Przede wszystkim ze względu na medialne doniesienia o śmierci niemowlaczków z powodu biegunei i odwodnienia.Mój synek miał rotawirusa w 7 miesiacu zycia, spedziliśmy dwa tygodnie w szpitalu patrząc jak wydobywa się z niego wszystko co zje i wypije, był strasznie słabiutki i wyczerpany. Udało nam się go uratować, ale nie każde dzieciatko ma tyle szczęścia. Przestrzegam, zaszczepcie swoje dziecko, pewnie to dla większości spory wydatek, ale uważam, że ryzyko jest jeszcze większe.I nie lekceważcie biegunki i wysokiej temperatury u dziecka.