reklama

Zgrabna mama

Idzia BRAWO BRAWO BRAWO za przelamanie sie :-) ja nadal jestem na etapie ze wiem ze gdzies musze ruszyc tylek zeby sie poruszac i tam sie konczy:-D A zakwasamy sie nie martw, pozniej jaka radocha bedzie z nabytej formy.
 
reklama
Idzia superr!!!
Ja swojego zadka jeszcze nie ruszyłam;-) ale na razie trzymam się diety,doszłam do wniosku, ze musze uważać bo nie bedzie mi się chciało jeszcze raz zaczynać od nowa, powoli, stopniowo i przez 1,5 tyg -2 kg. jak dojde do -5 to pomysle o siłowni:-) na razie naprawde mi się nie chce! Vici a jak u Ciebie? Trzymasz się??
 
Vici dobre :-) ale przynajmniej plus jest taki że z domu ruszyłaś! Dobrze ze zima w końcu przyszła to przynajmniej 2 razy w tyg na narty jeżdze, przyjemne z pożytecznym:-) Bo na basen albo siłownie nie chce mi się iśc, mam potwornego lenia.
 
A ja mam zakaz chodzenia na siłownie i aerobik.
I dobrze, bo i tak się nie mogłam zebrać ;p

Ale rowerkiem pomykać mogę śmiało do pracusi, co też dzisiaj uczyniłam :D

Ależ bym sobie poszła na taki taniec brzucha :)
 
Na rowerze też chce jeździć no ale muszę kupić przyczepkę dla Victora i na zakupy będe mogła na rowerku pociskać.
 
reklama
Joaśka brawo, super, dobry pomysł. Ja mam takiego lenie, ze do pracy mam 10 min piechotka a jeżdze samochodem;-)
Vici przyczepka do roweru super pomysł, bedziemy musieli i Antosiowi taka sprawić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry