• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Zgrabna mama

reklama
Jednak nadmiar kilogramów szkodzi, ewentualnie mózg mam obrośnięty tłuszczem i nie myśli tak, jak potrzeba.

Nadszedł ten moment, że zaczynam myśleć o kupieniu jakiegoś wspomagacza.
Dupa rośnie i sama z siebie nie chce zmaleć. Niby się ruszam, bo przy Jagodzie nie da się nie ruszać. Codziennie tańczymy, biegamy, skaczemy... nawet zaczęłam z nią ćwiczyć, tyle, że to akurat nieregularnie i nic. W pracy siedzę na tyłku i cały czas mi się chce jeść. A jeść mi się chce coraz bardziej :(
Jeszcze trochę i przejdę na jakąś ostrą dietę. Zobaczymy.
Na razie żyję nadzieję, że jak do tego ruchu dorzucę wspomagacza, to może trochę mnie ubędzie.

Słyszałam o apleficie. Chyba go sobie kupię. Podobno skutecznie zmniejsza apetyt.
Może przynajmniej nie będę co chwile szukała co by tu zjeść.

A może bierzecie coś innego, co możecie polecić?

HELP
 
Ja ci mojej "diety" nie polecę, bo mam już 10kg do przodu...
Choć to dziwna dieta, bo zaczyna się od "jojo", a potem w dół (mam nadzieję...:szok: )
 
No tak, tylko, że u mnie te 10 kg, to bez tego cudownego balastu :(

Ech, ciąża - piękny czas. Człowiek jadł sobie bezstresowo o której mu się chciało.
Kurcze - doły miałam w ciąży, jak przekroczyłam 70, ale wtedy, to przynajmniej był tego powód, nie to co teraz. A już tak pięknie w pewnym momencie było. Rok temu na święta to nawet się sobie podobałam.
 
Zgrabna mama to moze ja bede za dwa lata jak dobrze pojdzie Ale juz robie pierwsze kroki w tym kierunku. Od 1 marca zapisuje sie na aerobic w wodzie i aerobic-rozsciaganie itd,... na sali. No i jak mi dobrze bedzie szlo to pozniej ide do dietetyka. Czas najwyzszy sie za siebie wziasc :tak::tak:
W miedzyczasie musze zrobic badania hormonalne itd.......KOniec z mysleniem tylko o dzieciakach teraz czas sie leczys samemu :zawstydzona/y:
 
No to się cieszę, że jest nas więcej ;-)
Nawet plusa grypy żołądkowej znalazłam. Przez kilka dni nie myślałam o jedzeniu ;p
A teraz tylko tak trzymać, czyli zdrowe, niskokaloryczne jedzenie.
A jak mi nie wyjdzie, to się może i do odsysania przekonam, chociaż zawsze byłam przeciwna.
 
I przylazł taki jeden i nie dość, że mi przyniósł zupę z kaczki, to jeszcze kinder bueno :(
A trzeba było być sknerą i nie dawać mu jabłek :( niech gniją w domu.
Tu człowiek dobry chce być i jak mu się świat odpłaca...:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry