Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Jednak nadmiar kilogramów szkodzi, ewentualnie mózg mam obrośnięty tłuszczem i nie myśli tak, jak potrzeba.
Nadszedł ten moment, że zaczynam myśleć o kupieniu jakiegoś wspomagacza.
Dupa rośnie i sama z siebie nie chce zmaleć. Niby się ruszam, bo przy Jagodzie nie da się nie ruszać. Codziennie tańczymy, biegamy, skaczemy... nawet zaczęłam z nią ćwiczyć, tyle, że to akurat nieregularnie i nic. W pracy siedzę na tyłku i cały czas mi się chce jeść. A jeść mi się chce coraz bardziej
Jeszcze trochę i przejdę na jakąś ostrą dietę. Zobaczymy.
Na razie żyję nadzieję, że jak do tego ruchu dorzucę wspomagacza, to może trochę mnie ubędzie.
Słyszałam o apleficie. Chyba go sobie kupię. Podobno skutecznie zmniejsza apetyt.
Może przynajmniej nie będę co chwile szukała co by tu zjeść.
No tak, tylko, że u mnie te 10 kg, to bez tego cudownego balastu
Ech, ciąża - piękny czas. Człowiek jadł sobie bezstresowo o której mu się chciało.
Kurcze - doły miałam w ciąży, jak przekroczyłam 70, ale wtedy, to przynajmniej był tego powód, nie to co teraz. A już tak pięknie w pewnym momencie było. Rok temu na święta to nawet się sobie podobałam.
Zgrabna mama to moze ja bede za dwa lata jak dobrze pojdzie Ale juz robie pierwsze kroki w tym kierunku. Od 1 marca zapisuje sie na aerobic w wodzie i aerobic-rozsciaganie itd,... na sali. No i jak mi dobrze bedzie szlo to pozniej ide do dietetyka. Czas najwyzszy sie za siebie wziasc
W miedzyczasie musze zrobic badania hormonalne itd.......KOniec z mysleniem tylko o dzieciakach teraz czas sie leczys samemu
No to się cieszę, że jest nas więcej ;-)
Nawet plusa grypy żołądkowej znalazłam. Przez kilka dni nie myślałam o jedzeniu ;p
A teraz tylko tak trzymać, czyli zdrowe, niskokaloryczne jedzenie.
A jak mi nie wyjdzie, to się może i do odsysania przekonam, chociaż zawsze byłam przeciwna.
I przylazł taki jeden i nie dość, że mi przyniósł zupę z kaczki, to jeszcze kinder bueno
A trzeba było być sknerą i nie dawać mu jabłek niech gniją w domu.
Tu człowiek dobry chce być i jak mu się świat odpłaca...