reklama

Zgrabna mama

No dobra drugi dzien inął i sie trzymam, co prawda waga wskazuje to samo ale nie licze od razu na cuda;-) w kocu troche tego jest do zrzucenia:tak: w pracy mam sajgon więc i nie mam zcasu na myslenie ze mi w brzuchy burczy. ZI wybrałam diete kopenhadzką bo tam kawe mozna pić, zrezygnowąłam tylko ze szpinaku bo jest fuj.
 
reklama
Joaska prosie prosie prosie wyslij mi troche, zrobie dla Ciebie wszystko :blink::blink::blink::blink:

Pożarlim ;p

Ale wczoraj już znowu nie jadłam kolacji. Chyba nawet mam motywację (na razie), bo mi wyszło, wg jakiejś śmiesznej teorii, że 15 kg powinnam zrzucić :szok:.
Z jednej strony stwierdziłam, że głupia ta teoria, ale gdzieś tam w mózgu już się coś uruchomiło i mnie mobilizuje.
 
joaska 15 kg ??? to troche duzo ... nie przesadz kochana :)
no i powodzenia w odchudzaniu ...
bo ja to sie nigdy chyba nie pozbede swoich waleczkow na brzuchu ... nigdy sie nie ochudzalam i nie sadze abym dala rade - u mnie bardziej potrzebna jest gimnastyka i gdybym miala kogos do towarzystwa to juz dawno bym smigala na jakis aerobik czy cos :) a tak - samej mi sie nie chce ..,
 
Muszę wam dziewczynki powiedziec że się wczoraj wzięłam za siebie tzn.za mój brzuszek bo oponka rośnie a tu za pasem lato nas przywita.
I tak od wczoraj z siostrą brzuszki ćwiczymy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry