No dobra drugi dzien inął i sie trzymam, co prawda waga wskazuje to samo ale nie licze od razu na cuda;-) w kocu troche tego jest do zrzucenia
w pracy mam sajgon więc i nie mam zcasu na myslenie ze mi w brzuchy burczy. ZI wybrałam diete kopenhadzką bo tam kawe mozna pić, zrezygnowąłam tylko ze szpinaku bo jest fuj.
w pracy mam sajgon więc i nie mam zcasu na myslenie ze mi w brzuchy burczy. ZI wybrałam diete kopenhadzką bo tam kawe mozna pić, zrezygnowąłam tylko ze szpinaku bo jest fuj.

.