reklama

Zgrabna mama

reklama
Przy Indze przytyłam 20 kilo. Po porodzie zostało mi do zrzucenia 12kg:baffled:. Nie karmiłam a zaraz po porodzie musiałam jeść bardzo dużo, żeby nadrobić żelazo, żeby mnie wypisali ze szpitala. Tydzień potem dostałam rwy kulszowej i nie mogłam chodzić przez kilka dni a przez jakie trzy tygodnie ledwo łaziłam. Miałam zakzaz jakichkolwiek ćwiczeń przez dłuższy czas:zawstydzona/y: Przez kilka miesięcy nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze:-(.
Ale w końcu udało mi się zrzucić - dwa razy zrobiłam sobie dietę: po dwa tygodnie jadłam tylko raz dziennie malutki obiadek około południa. I po 8 miesiącach od porodu wróciłam do normy - ufff.
Mam nadzieję, że tym razem mniej przytyję i potem szybciej zrzucę.
 
Gdyby nie ta kawa kurcze ja tak nie nawidze kawy :-):-):-)
I te befsztyki bleeeee.
Ale Marta trzymam kciuki, moja znajoma musiala szybko przerwac ta diete bo starsznie oslabla ledwo chodzila :-(:-(
 
To fakt, z kazdym dniem czuję, że jestem coraz słabsza i częściej w głowie mi sie kręci, na dzień dzisiejszy i kilka nastepnych zaprzestałam cwiczeń bo nie mam energii do spalania. Zaczne znowu za kilka dni jak ja skończę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry