reklama

Żłobkowa grupa wsparcia ;)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w marcu 2007' rozpoczęty przez pooka, 30 Lipiec 2008.

  1. pooka

    pooka Mama marcowa 2007

    czas na oddanie Mikołaja w obce ręce zbliża sie nieubłaganie niestety
    boję się i znów biję z myślami
    nie chcę zmieniać decyzji ale mam coraz więcej wątpliwości co do wybranego miejsca
    z drugiej strony jakiekolwiek byłoby to miejsce zawsze będzie źle...
    założyłam nowy wątek żeby sobie pomarudzić i nie zaśmiecać pogaduchowego tematu
     
  2. elahar

    elahar mama Madzi

    Ja znalazłam dzisiaj opiekunkę dla mojej córci. Wracam od października do pracy. Jest jeszcze sporo czasu ale jak sobie uświadomiłam, że moje dziecko zostanie z obcą osobą to mnie żołądek rozbolał i źle się czuję do tej pory. :no:
    pooka podzielam twoje wątpliwości ale chyba nie mamy wyjścia. Czy to opiekunka czy żłobek - na coś się trzeba zdecydować. :-(
     
  3. reklama
  4. pooka

    pooka Mama marcowa 2007

    Elahar, mi sie mózg już lasuje od myślenia i analizowania

    moje znajome i znajome znajomych nagrywaja opiekunki , żeby zobaczyc czy się krzywda dziecku nie dzieje i też tak zrobiłabym przy niance dla swojego spokoju

    no nie mamy wyjścia
    i ja w sumie nie wyobrażam sobie żeby nie pracować, tak dla swojego zdrowia psychicznego, bo już zaczęłam dziczeć na tej mojej wsi na macierzyńskim i urlopie
    no i hipoteczny trzeba płacić

    ja jestem żłobkowe dziecko i żyję i w miarę zdrowa na umyśle i to mnie pociesza troszkę
     
  5. elahar

    elahar mama Madzi

    Ja nie za bardzo mogę wysłać do żłobka bo mam alergiczkę i jednak lekarze odradzają żłobki. Dziecko niestety częściej wtedy by chorowało i lepiej nie fundować takiemu małemu organizmowi dodatkowego obciążenia. Zwłaszcza, że ja i tak powoli wprowadzam te produkty alergizujące i różne są po nich reakcje.

    A z tą pracą masz rację. Czasami to już mam dosyć "siedzenia " :tak: w domu. Chciało by się coś ambitniejszego porobić niż zmiana pampersa :-D

    Nie myślałam tylko, że ta wizja zostawienia dziecka (u mnie w sumie na 5-6 godzin) będzie mnie tak przerażać. Chyba jestem nadopiekuńcza, przewrażliwiona albo rzeczywiście za długo już siedzę w domu.
     
    Ostatnia edycja: 30 Lipiec 2008
  6. pooka

    pooka Mama marcowa 2007

    też tak mam :tak:

    a strach przed zostawieniem malucha to naturalna rzecz, też tak miałam jak szłam do pracy, a i tak z babcią Młody został, co chwila były telefony kontrolne ale przyzwyczaiłam się bardzo szybko i wyluzowałam
    teraz gorzej bo do obcych
     
    Ostatnia edycja: 31 Lipiec 2008
  7. tigger

    tigger Gość

    moja Olivcia prawdopodobnie pojdzie do przedszkola od pazdziernika na dwa dni w tygodniu po 5 godzin, a dopiero od stycznia na caly tydzien:tak:
    chcialam na jesien isc do pracy, ale w takim ukladzie odlozy sie to do nowego roku;-)
    mam jeszcze drugie przedszkole w zanadrzu, ktore wzieloby ja od razu, ale nie podoba mi sie:no:pani przedszkolanka calowala ja po rekach i buzi, jak bylysmy zwiedzac, przedszkole nie zrobilo na mnie wrazenia zbyt czystego i mialam jeszcze pare innych zarzutow:-p
    natomiast przedszkole, ktore wybralam, jest cudowne:-)dzieci powyzej 2 roku zycia maja praktycznie nieograniczony dostep do ogrodu, jak bylysmy tam z \olivka to nawet pluskaly sie w baseniku:-)panuje bardzo mila atmosfera, jest czysto i nowoczesnie:tak:kazde dziecko ma dzienniczek, w ktorym pracownicy zapisuja, kiedy byla zmieniona pielucha, co dziecko jadlo i kiedy:-)pisza tez o osiagnieciach, wklejaja zdjecia, itp. no i maja jeszcze jedna fajna rzecz - w przedszkolu sa kamery, kazdy rodzic dostaje haslo i moze sobie siedzac w pracy w kazdej chwili obejrzec co sie dzieje z dzieckiem:tak:
    jak na razie nie mam zadnych oporow i watpliwosci, czy posylam dziecko w dobre rece:-)
     
  8. madzikm

    madzikm Mamy lutowe'07

    tigger - ale wypas:szok: od razu "widać", że nie piszesz o polskim przedszkolu:confused:ile to u Was kosztuje?
     
  9. tigger

    tigger Gość

    madzikm- kosztuje duzo:tak::baffled:ok. 170 funtow tygodniowo kosztuje w naszym rejonie przedszkole na caly etat:dry:ale jezeli bede pracowala minimum 16godzin tygodniowo to moge sie ubiegac o dofinansowanie od panstwa - zwracaja nawet do 70% kosztow za przedszkole (zaleznie od zarobkow)
    wiec musze szybko prace znalezc, bo inaczej nie wyrobimy:-D

    ale interesujace jest, ze ceny sa podobne - i w w tych "wypasionych" przedszkolach i w tych gorszych:tak:
     
  10. reklama
  11. domic-ella

    domic-ella Początkująca w BB

    Witajcie Drogie Mamy,
    jestem mamą cudowego Patryczka, chciałabym podzielić się z wami moją historią i odradzić (ewentualny) wybór prywatnego żłobka Akadamia Maluszka, ul. Szarotki 11 a, W Warszawie....

    dyrekcja mało kompetentna, osoba na zastępstwie pozostwia wiele do
    życzenia - placówka nastawiena tylko na pieniądze. A deklarowli , że dzieci
    to sa najważniejsze. A wszystko co się liczy to tylko kasa. Aby prowadzić biznes związany z ludzi trzeba myśleć o ludziach, trzeba być wiarygodnym w tym co się mówi i robi....

    nie wykazuja zainteresowania adaptacją dziecka - kilkakrotnie
    dzwoniłam z prośbą o wyznaczenie terminu krotkiego spotkania
    adapcyjnego (wzielam nawet 1 dzien urlopu) z innymi dziećmi, zabawy
    w ogódku - niestety brak reakcji, brak telefonu zwrotnego, e-maila -
    po prostu NIC. Ja wykazałam zaiteresowanie, oni NIE.

    Spoźniłam się z zapłatą wpisowego (zapłacona kasa to 2400 zł - mało to nie jest)- co nie było spowodowane złą wolą tylko zwykłym przypadkiem losowym -
    wszyscy wiemy że takie się zdarzają. Nawet jednego telefonu z
    oddzwoniem i wypowiedzieli podpisaną z nami umowę.

    Efekt: dziecko było oswojanie myślą, że idzie do nowego miejsca, co
    to jest złobek, a że jest bardzo mądrym chłopcem - wszystko
    doskonale rozumie. Na hasło bawić się - pytał - "do nowych
    dzieci...?"

    Pani z Akadmii wypomiała mi, że spóźmiliśmy na podpisanie umowy
    15 minut podczas gdy chcielismy tam pojechać wspólnie z mężem i
    dzieckiem, a w naszym przypadku wiazało się to z tym , że mąż musił
    się zwolic z pracy pojechac po naszego synku około. 35 km w jedna
    strone przedostac się przez całą Warszawę z powrotem . Chcieliśmy aby jedna wizyta była " zaliczona" wraz z Rodzicami. A w planach chceliśmy jeszcze się zintegować kilka razy.

    Ale wiecie co powiem szczerze - nawet za darmo nie póściłabym
    tam teraz dziecka - jesli mają taką komunikację z Rodzicami. To
    szczerze współczuję. I nie rekomenduje !!! Starch się bać co może
    się zadziać w innych poważniejszych przypadkach.

    Odradzam:no:
     
  12. Agutek

    Agutek Gość

    madzikm słyszałam, że w niektórych przedszkolach/żłobkach w dużych miastach też zaczynaja montować kamerki i rodzice mogą on-line podglądać swojego malucha i panie, które się nim zajmują. Ale pewnie zanim to się stanie standardem to będziemy już babciami ;-)
     

Poleć forum