reklama

Zmiany skórne

Witam. U mojego 3 miesięcznego synka pojawiły się takie suche zmiany skórne na czole. Po kilku dniach wydaje się że już znikają ale powracają do swojego pierwotnego wyglądu. I tak już kilka razy było. Oprócz tego z tyłu główki zaczeła mu się w tym samym czasie łuszczyć skóra. Pediatra nie jest do końca pewny z czego to jest. Podejrzewa AZS lub ŁZS. Może któraś z forumowiczek zetknęła się z czymś takim?
20251208_155528.jpg
 
reklama
Chyba na ten moment pozostaje obserwować.
Może to też być alergia - zarówno na mleko, jak i na jakieś kosmetyki.
Może być od temperatury, wilgotności powietrza itp.
 
Też obstawiam AZS lub ŁZS, raczej w kierunku ŁZS. Czym to smarujesz?
Pediatra kazał używać emolientów. Kąpię w Emolium i używam też kremu z tej firmy. Karmię piersią więc kazał mi wyeliminować niektóre produkty z diety bo uważa że może to być spowodowane alergią. Są okresy poprawy, te zmiany już są mniej widoczne ale za 1-2 dni znowu robią się takie jak na zdjęciu. W innych miejscach nic się nie pojawia. Za tydzień mam kolejną wizytę u pediatry. Jak nadal nie będzie rezultatów to udam się do dermatologa. A polecasz coś konkretnego do smarowania?
 
Pediatra kazał używać emolientów. Kąpię w Emolium i używam też kremu z tej firmy. Karmię piersią więc kazał mi wyeliminować niektóre produkty z diety bo uważa że może to być spowodowane alergią. Są okresy poprawy, te zmiany już są mniej widoczne ale za 1-2 dni znowu robią się takie jak na zdjęciu. W innych miejscach nic się nie pojawia. Za tydzień mam kolejną wizytę u pediatry. Jak nadal nie będzie rezultatów to udam się do dermatologa. A polecasz coś konkretnego do smarowania?
pediatrzy najczęściej średnio ogarniają takie problemy. Jak będziesz szukała dermatologa to takiego, który zajmuje się niemowlakami. Jeśli to ŁZS to trzeba odstawić emolienty całkowicie. Btw emolium nie jest dobrym wyborem nawet bez ŁZS. Standardowa pielęgnacja przy LZS to kąpiel w samej wodzie, ewentualnie z odrobiną sody oczyszczonej lub nadmanganianu potasu, niezbyt ciepła woda. Większość dzieci dobrze znosi mydełko z Rossmana od czasu do czasu. Na zmiany nakłada się płynny puder z hasco lub tanno hernal lotion. Zmiany sączące wysusza solą fizjologiczną. Przy poważniejszych zmianach wjeżdżają sterydy lub maści immunosupresyjne. Spróbuj na początek posmarować zmianę czymś z cynkiem, chociaż sudokremem, niektórym pomaga też cicaplast jeśli będzie lepiej to ŁZS, a dieta nie ma nic do rzeczy. Zupełnie bez sensu byłam prawie 4 miesiące na skrajnie eliminacyjnej diecie 🙄 dopóki nie trafiłam na (3 z kolei) dermatologa, który coś wiedział o dzieciach. Zaczęło się od jednej zmiany w tym okresie, co u Was (tak samo- było lepiej, zaraz gorzej), po miesiącu był już dramat. Zmiany na całym ciele, bardzo swędzące, momentami sączące. U nas sprawdził się tanno hernal (smarowanie zmian kilka razy dziennie), ścisły reżim pod tytułem ZERO emolientów (nawet krem ochronny zimą pogarszał stan skóry) i perfum u mnie i u męża. Na szczególnie uparte zmiany- podłączenie sterydami i na to protopic, ale sterydy i protopic trzeba stosować umiejętnie.
Poszukaj na FB grupy rodziców dzieci z LZS- to skarbnica wiedzy.
 
pediatrzy najczęściej średnio ogarniają takie problemy. Jak będziesz szukała dermatologa to takiego, który zajmuje się niemowlakami. Jeśli to ŁZS to trzeba odstawić emolienty całkowicie. Btw emolium nie jest dobrym wyborem nawet bez ŁZS. Standardowa pielęgnacja przy LZS to kąpiel w samej wodzie, ewentualnie z odrobiną sody oczyszczonej lub nadmanganianu potasu, niezbyt ciepła woda. Większość dzieci dobrze znosi mydełko z Rossmana od czasu do czasu. Na zmiany nakłada się płynny puder z hasco lub tanno hernal lotion. Zmiany sączące wysusza solą fizjologiczną. Przy poważniejszych zmianach wjeżdżają sterydy lub maści immunosupresyjne. Spróbuj na początek posmarować zmianę czymś z cynkiem, chociaż sudokremem, niektórym pomaga też cicaplast jeśli będzie lepiej to ŁZS, a dieta nie ma nic do rzeczy. Zupełnie bez sensu byłam prawie 4 miesiące na skrajnie eliminacyjnej diecie 🙄 dopóki nie trafiłam na (3 z kolei) dermatologa, który coś wiedział o dzieciach. Zaczęło się od jednej zmiany w tym okresie, co u Was (tak samo- było lepiej, zaraz gorzej), po miesiącu był już dramat. Zmiany na całym ciele, bardzo swędzące, momentami sączące. U nas sprawdził się tanno hernal (smarowanie zmian kilka razy dziennie), ścisły reżim pod tytułem ZERO emolientów (nawet krem ochronny zimą pogarszał stan skóry) i perfum u mnie i u męża. Na szczególnie uparte zmiany- podłączenie sterydami i na to protopic, ale sterydy i protopic trzeba stosować umiejętnie.
Poszukaj na FB grupy rodziców dzieci z LZS- to skarbnica wiedzy.
Dzięki za wyczerpujące informacje. No właśnie pediatra z jednej strony sam się zastanawiał też nad ŁZS a kazał stosować pielęgnację pod AZS. I polecił mi to Emolium. Raczej napewno będzie kazał wyeliminować kolejne produkty z mojej diety bo już ostatnio mówił że jak nie będzie poprawy to wyeliminujemy inne produkty. Spróbuję z tym sudokremem bo to akurat mam, ale i tak umówię się już do dermatologa choć pewnie wcześniej niż za tydzień nie uda mi sìę dostać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry