reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Na cito. Szukam. Piszę artykuł o uzależnieniu od SM, głównie od Instagrama i jego negatywnym wpływie na zdrowie psychiczne dziewczynek. Artykuł już kończę, jednak szukam kogoś, kto mógłby wypowiedzieć się na ten temat jako rodzic, a może sam/a w wieku nastoletnim miała z tym problem, jednak udało się z tego wyjść? Spokojnie można anonimowo. Czy jest tu może taka osoba? A może znacie kogoś, do kogo możecie mnie przekierować? Poproszę 💛 A kontaktować się można ze mną na priv. Dziękuję @aniaslu
reklama

Znowu choruje......czyli na tapecie przedszkole.

cholka

Początkująca w BB
Dołączył(a)
1 Grudzień 2006
Postów
15
sma85&06, ale jakby te kapsułki Kidabion nie miały smaku, to moje dziecko by ich nie tknęło. Atrakcyjne też jest to, że może je pożuć, w związku z tym nie buntuje się tak, żeby je łykać. A co do działania, to chyba rzeczywiście trzeba dłuższy czas przyjmować, żeby dało efekt. Moja przyjaciółka daje swojej córce Kidabion od jakichś 3 m-cy i mała jej jeszcze nie złapała niczego, więc i dla mnie jest nadzieja ;)
 
reklama

emillink@

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2009
Postów
111
Miasto
Warszawa
Witam, my ostatnio dostałyśmy żelki Bio Marine :) smakują jak normalne żelki które moja córka uwielbia :)
imgres
 

sma85&06

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
10 Listopad 2008
Postów
124
Miasto
Bydgoszcz
jasne jak zwyklych nie lubi to trzeba się żelkami ratować:) jeśli chodzi o leki to jula wszystko lubi, co do ustne:) u nas popisowy numer to picie smecty, na to z apetytem wypija:0
 

andromeda

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
21 Lipiec 2008
Postów
58
ja swego czasu uważałam smakowe syropy i witaminy w formie żelków za grubą przesadę... bo sama jak byam mała łykałam wszystko (nawet największe świństwo;)) bez mrugnięcia okiem :) ot mama mi mówiła, ze trzeba, żebym była zdrowa, a ja posłusznie wszystko połykałam / wypijałam. i jakoś nie docierało do mnie, że może być inaczej :)
aczkolwiek jak pobyłam trochę z synkiem szwagra, to zmieniłam zdanie - mały to absolutny niejadek i niepitek, żyje chyba energią z kosmosu, żelkami i kefirem. wmusić w niego inne rzeczy, to wręcz niemożliwość. także u nich witaminy w postaci żelków okazały się po prostu zbawieniem, bo nie dość, ze niejadek, to jeszcze odporność żadna. teraz po tych witaminkach jakoś apetyt się ciut polepszył, i odporność wzrosła, więc jest super. nie wiem jakie dokładnie żelki mu dają, ale mogę dopytać ;)
 

myszor78

Fanka BB :)
Dołączył(a)
22 Styczeń 2009
Postów
1 126
hej Wam, zaglądam z ochota na "swoj wątek".
Melduje, że mloda od poczatku roku opusciła 6 dni w przedszkolu...
Niestety migdałki znowu powiekszone, ale co tam.

A najlpeiej jej chyba zrobiło, jak zaczęła chodzić na basen dwa razy w tygodniu, i najwazniejsze-żadnego suszenia włosów po basenie, instruktor zwrócił mi uwagę, że jak sie głowę nagrzeje po basenie, to nieszczęscie gotowe, i chyba miał rację.

U mnie dzieci wszystkie leki zjedzą, wiedzą, że muszą i nie robią scen. To znaczy mała lubi wszytsko-takie ma zboczenie, a starsza przymyka oczy, połyka i popija, bez mrugnięcia okiem. A żelków właśnie nie lubi, woli wypić syrop. No i jak trzeba, to rozgniatam tabletkę i tez bez problemu połyka. Jesli chodzi o te kaspułki z kidabionu to nie cierpi tej skórki, więc wole płyn.
 

anaconda27

styczniówka2006
Dołączył(a)
5 Kwiecień 2006
Postów
14 221
Miasto
Lublin
No to ja też się pochwalę że od początku września nie byłyśmy ani razu u pediatry :tak::tak:
Niby była trochę przeziębiona ale wyleczyłam ją domowymi sposobami i przedszkola nie opuszczała wtedy, oby tak dalej :tak::tak:
A u nas z witaminek ostatnio są marsjanki :tak::tak::tak:
 
reklama

głuszek

www.ratujmaluchy.pl
Dołączył(a)
26 Październik 2005
Postów
7 746
Miasto
Kraków
pisałam jakis czas temu co nam pomoigło na chorowanie ale sie okazalo ze jednak choróbska powróciły.
W grudniu miała zapalenie oskrzeli leczone antybiykiem - a już rok antybiotyku nie brała! Przetrzymałam ją 10 dni po antybiotyku - poszła do przedszkola i po 3 dniach prywlekła taką grypę ze pozarażała nas wszystkich (a ja naprawde rzadko cos od niej łapalam) - nie zdażyła nawet pójść po tej grypie do przedszkola a złapała rotawirurusa od kuzyna. Dodam ze grypę miała z powikłaniami i musiała wziąśc Bactrim ale rociaka na szczescie przeszła łagodnie.
I tu moje pytanie własciwie do Myszor78. Czytałam ze dawałas Buccaline swojej Ali i Luivac. Powiedz mi prosze kiedy dawałaś drugą dawkę Buccalliny? Ja dawałam na pocątku wrzesnia i zatsanewiam sie czy juz nie podac drugiej serii. Lekarka mi kazała czekac pół roku a druga mi powiedziała że powinnam była dac serie przypominająca po miesiącu albo po trzech. I bądź tu mądry człowieku jak ci każdy lekarz mówi co innego. A ten luiivac zaczełas dawac zamiast kolejnychg dawek Buccaliny?
 
Do góry