Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mój małż ćwiczył 6 Weidera i... wysiadł troszkę za połową!!! Jeśli to ćwiczenie wykonuje się poprawnie, to jest ono piekielnie wyczerpujące - nawet dla osób będących w dobrej kondycji fizycznej.
Ivka- cwiczylam 6tke weidera, dwukrotnie zrobilam ja cala (prawidlowo). Kryzys zwykle wlasnie dopada okolo polowy , natomiast pozniej jest juz ok i efekty sa rewelacyjne. Przestalam cwiczyc, bo czasu mi brakuje- ostatnie dni 6 tki zajmuja okolo godzine. a po skonczeniu calej serii powinno sie cwiczyc juz tylko ten ostatni dzien przynajmniej 2-3 razy w tygodniu zeby sie efekty utrzymaly.
Ja raz zrobilam 6 weidera do konca i chyba 20 razy zaczynalam ale dobijalam gora do 2 tyg. Efekty są. Ale trzeba byc systematycznym i powoli wykonywac te cwiczenia. Ja ze wzgledu na to ze w piątki soboty i niedziele nie ma mnie w domu nie moge znaczac 6 weidera. A jak juz cos robic to porządnie, Ale dziennie zrobie pare brzuszkow, przysiadow i to tez daje rezultaty. Tyle ze mi nie zalezy na schudnieciu ale na rozwinieciu miesni. Trza na silownie ale leniuch ze mnie
he he - dla mnie ten wątek powinien brzmieć "Wrzucanie kilogramów", bo tym będę się teraz zajmować. Powiem wam szczerze,że trudniej mi w tej ciąży zaakceptować wzrost wagi... może dlatego,że w tamtej przytyłam 20 kg i teraz już bym nie chciała...