reklama

Zrzucamy kilogramy

  • Starter tematu Starter tematu kasiula matula
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Osinka: nie gadaj, ile Ty masz wzrostu to po pierwsze a po drugie to miesiąc pźniej rodZiłaś. a co do K - oczy mam i odczuwam to w jego zachowaniu.
 
reklama
Kaśka- jak człowiek nie akceptuje swojegowyglądu, to daje powód inym do takiego myślenia.
Popatrz na siebie łaskawszym okiem, to i mąż spojrzy.
I żadnych dołów od rana (tym bardzej, że dzisiejsza pogoda sprzyja dołom:))
 
a na doły najlepsze ciastka albo biała czekolada... ;D cholera, miałam sobie odpuścić, ale nie dałam rady, pożarłam paczkę herbatników, a lustro omijam szerokim łukiem
a wczoraj kwiczałam, że mam tylko 3 pary spodni, że chodzę w nich na okrągło i mam dość ;)
 
Mokkate: doła mam już dawno, więc dzisiejsza pogoda mnie nie rusza.

za tydzxień komunia - z moim wyglądem i tym, ż nie mam co ubrać - odpuszczę sobie imprezę.
za nicały miesiąc chrzciny - tego nie mogę odpuścić, musze poszkuac jakiegos fajnego materiału iicos uszyć.
 
mi udsało się schudnąć 40 dag. w ciągu tych dwóch miesięcy. Waga się cały czas waha. nigdy nie będę już chuda. Spacery nic nie dają. Jeśąćnie przejadam się -chyba musze zajść w ciąże to znowu z 10 kg schudne hehehe
 
A ja wagę omijam z daleka, nie chcę wiedzieć ile mi zostało kg,a zostało na pewno, bo widzę po ubraniach. I do tego teraz jeszcze dieta bez nabiału. >:( I skoro nie mogę jeść serków i czekolad, to muszę się jakoś pocieszać, więc piekę sobie ciasta kruche z marmoladą i wcinam w dość dużych ilościach . Ale co tam, kiedyś zrzucę te kilogramy. ;D Pewnie jak wrócę do pracy. Wtedy nie będę miała już czasu na dojadanie i pieczenie ciast.
 
ivon pisze:
A ja wagę omijam z daleka, nie chcę wiedzieć ile mi zostało kg,a zostało na pewno, bo widzę po ubraniach. I do tego teraz jeszcze dieta bez nabiału. >:( I skoro nie mogę jeść serków i czekolad, to muszę się jakoś pocieszać, więc piekę sobie ciasta kruche z marmoladą i wcinam w dość dużych ilościach . Ale co tam, kiedyś zrzucę te kilogramy. ;D Pewnie jak wrócę do pracy. Wtedy nie będę miała już czasu na dojadanie i pieczenie ciast.
a teraz masz czas na pieczenie. Kurcze ja nie mogę czasem do WC iść. tak rozpieściłąm małego z moją mama. Bo to grzech zeby tyle ludzi w domu było a dziecko płakało. więc huśtałyśmy i mamy. na zewnątrz śpi w wózku ale tylko jak sie nim jedzie - cwaniaczek a ze cały dzień jest na zewnątrz to nie mam na nic czasu :)
 
idąc za waszym przykładem zmierzyłam się...tragedia, w biuście 95 czyli o 3 cm więcej niż przed ciążą(ale nie obrażę się, jeśli tyle zostanie ;) ) w tali (?) 75 a było 63, w dupsku 98 a było 94...dałam sobie trzy mniesiące na powrót do formy, ale jak tak dalej pójdzie to swoje przedciążowe ciuchy będę oglądała tylko w szafie :(ja naprawdę dużo nie jem, chodzę na spacerki, ćwioczę, karmię piersią, nawet biszkopty maksymalnie ograniczyłam...a waga nadal w miejscu:(:(:(
 
reklama
A u mnie +10 w pasie :(, a pod talią oponka :(, ale do czasu karmienia piersią nie będę żałować sobie jedzenia, bo mały musi mieć dobre mleczko :), czyli jeszcze tak z rok :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry