Ja nie jestem na bezrobotnym, ale w marcu skończyła mi się umowa o pracę tzn. została mi wypowiedziana ze względu na stan zdrowia - przyniosłam do swojego pracodawcy dokumenty lekarskie kierujące mnie bezwzględnie na urlop zdrowotny (przynajmniej półroczny), bo jestem nauczycielem i gardło mi zupełnie wysiadło, a w odpowiedzi dostałam wypowiedzenie. Wykorzystałam więc przysługujące mi L4, a potem dostałam świadczenie rehabilitacyjne ze względu na dalszą niezdolność do pracy. W międzyczasie zjawił się dzidziak, a prawo do macierzyńskiego wygasło. Dlatego teraz w ZUS-ie kazali mi się starać o dalszą część tego świadczenia, czyli kolejne 6 m-cy, bo ze względu na ciążę zupełnie przerwałam leczenie gardła i nadal nikt mnie do pracy w szkole nie przyjmie.