• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zwolnienie w ciąży a koronawirus

Hanka111

Początkująca w BB
Kochane mamusie!
Chciałam zapytać jak w tym roku wygląda sprawa ze zwolnieniami w ciąży. Pracuje w handlu, po 12h. Na zmianie jestem sama. Nie mam możliwości na spokojnie zjedzenia posiłku, ponieważ jest to praca na wyspie w galerii handlowej. Obecnie jest zakaz spożywania posiłków na terenie galerii. Więc mam dosłownie chwilę, jak nie mam żadnego klienta. Zaczynam źle się czuć, bardzo mnie mdli, jestem okropnie wyczulona na zapachy, mam potrzebę częstego korzystania z toalety- nie zawsze mam taką możliwość, bo teraz w okresie świątecznym jest wzmożony ruch. Przez 12h musimy pracować w maskach na twarzy, zakrywając usta i nos, co jest szczególnie uciążliwe.
Ostatnią miesiączkę miałam 2 listopada. 2 grudnia byłam na badaniu ginekologicznym, jednak lekarz nic na usg nie widział. Powiedział tylko, że widzi zmiany w macicy i widzimy się za 3 tygodnie. Dodatkowo mam torbiel 5x5 cm. Cykle przed zajściem w ciążę miałam bardzo nieregularne, bywało że nie miałam miesiączki po 2 miesiące. Beta przyrasta prawidłowo, test jest pozytywny. Moje samopoczucie z dnia na dzień jest coraz gorsze. Chciałabym przed świętami pójść na zwolnienie, bo nie ukrywam że w obecnej sytuacji epidemiologicznej martwię się o siebie.
Czy prosiłyście lekarza o zwolnienie czy sam proponował? Po otrzymaniu pierwszego zwolnienia pytałyście, czy możecie kontynuować L4 do dnia porodu?
 
reklama
W obecnych czasach lekarze sami proponują żeby iść na L4 we wczesnym etapie ciąży. Obawiam się jednak, że póki nie zobaczy na usg zarodka to może mieć pewne obiekcje. Tak czy siak, ja na Twoim miejscu bym się nie cykała i nawet sama spytała o zwolnienie. 😊 U mnie na kolejnych wizytach, na sam koniec po badaniach i wywiadzie przypominałam ginekolożce kulturalnie, że kończy mi się właśnie zwolnienie. ☺️ I zawsze bez problemu.
 
Ale nie wymieniłaś żadnego powodu, który kwalifikuje Cię do otrzymania zwolnienia lekarskiego.
Niestety prawo jest tak skonstruowane, że to pracodawca ma Ci zapewnić odpowiednie warunki pracy.
Zwolnienie lekarskie jest z przyczyn medycznych, a nie jest związane z Twoim stanowiskiem pracy.

Może jednak warto najpierw porozmawiać z pracodawcą? Masz umowę o pracę?
 
Kochane mamusie!
Chciałam zapytać jak w tym roku wygląda sprawa ze zwolnieniami w ciąży. Pracuje w handlu, po 12h. Na zmianie jestem sama. Nie mam możliwości na spokojnie zjedzenia posiłku, ponieważ jest to praca na wyspie w galerii handlowej. Obecnie jest zakaz spożywania posiłków na terenie galerii. Więc mam dosłownie chwilę, jak nie mam żadnego klienta. Zaczynam źle się czuć, bardzo mnie mdli, jestem okropnie wyczulona na zapachy, mam potrzebę częstego korzystania z toalety- nie zawsze mam taką możliwość, bo teraz w okresie świątecznym jest wzmożony ruch. Przez 12h musimy pracować w maskach na twarzy, zakrywając usta i nos, co jest szczególnie uciążliwe.
Ostatnią miesiączkę miałam 2 listopada. 2 grudnia byłam na badaniu ginekologicznym, jednak lekarz nic na usg nie widział. Powiedział tylko, że widzi zmiany w macicy i widzimy się za 3 tygodnie. Dodatkowo mam torbiel 5x5 cm. Cykle przed zajściem w ciążę miałam bardzo nieregularne, bywało że nie miałam miesiączki po 2 miesiące. Beta przyrasta prawidłowo, test jest pozytywny. Moje samopoczucie z dnia na dzień jest coraz gorsze. Chciałabym przed świętami pójść na zwolnienie, bo nie ukrywam że w obecnej sytuacji epidemiologicznej martwię się o siebie.
Czy prosiłyście lekarza o zwolnienie czy sam proponował? Po otrzymaniu pierwszego zwolnienia pytałyście, czy możecie kontynuować L4 do dnia porodu?
Wszystko zależy od lekarza. W pierwszej ciazy jeden lekarz wystawil mi dopiero w 7 mcu ciazy (świetnie się czułam) i to z wielką łaską. W drugiej ciąży lekarka wystawiła w 3 miesiącu bo akurat epidemia sie zaczęła a u czulam sie srednio, mialam mdlosci.
Teoretycznie ciąża to nie choroba i nie można wystawić zwolnienia na ciążę, musi być jakaś dolegliwość
 
No to w Twoim przypadku będzie Ci musiał przedłużyć umowę do dnia porodu. Ja bym była wobec niego fair - ale najpierw musisz mieć zaświadczenie od ginekologa, że jesteś w ciąży. Postąpiłabym w ten sposób, że powiedziałabym, że nie chcę mu robić problemów i planuję iść na zwolnienie. I że postaram się popracować dopóki nie znajdzie zastępstwa.

Bo jeśli krótko pracujesz - to żeby potem ze złości pracodawca nie doniósł do ZUS, że przyszłaś wymusić zasiłki.
 
No to w Twoim przypadku będzie Ci musiał przedłużyć umowę do dnia porodu. Ja bym była wobec niego fair - ale najpierw musisz mieć zaświadczenie od ginekologa, że jesteś w ciąży. Postąpiłabym w ten sposób, że powiedziałabym, że nie chcę mu robić problemów i planuję iść na zwolnienie. I że postaram się popracować dopóki nie znajdzie zastępstwa.

Bo jeśli krótko pracujesz - to żeby potem ze złości pracodawca nie doniósł do ZUS, że przyszłaś wymusić zasiłki.
Pracuje już ponad 3 lata. Jednak w czasie pandemii i ostatniego lockdownu bardzo obcięli nam wypłaty. Dodatkowo posypało się sporo zwolnień, przez co pracy jest coraz więcej, bo liczba pracowników jest na styk na każdym punkcie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry