reklama

żywienie matki w czasie karmienia piersią

Temat na forum 'Karmienie piersią' rozpoczęty przez malenstwo20, 14 Październik 2012.

  1. malenstwo20

    malenstwo20 Gość

    wiem że może gdzieś jest to opisane.
    ale pomyślałam by popisać, ostrzec itp
    matki jak reagowały dzieci na dane potrawy? licząc od 1 dnia życia.
    co matka zjadła i jaka była reakcja?
    rozumiem że mogą być różne opinie.
    a także opisać co się powinno a czego nie powinno się stanowczo jeść w początkach KP?
    co jeść by pokarm był pełnowartościowy i odżywiał dobrze matkę i dziecko?

    chodzi o konkretne przykłady potraw itp.
     
  2. Ewula_m

    Ewula_m Fanka BB :)

    Tak na prawdę z każdym dzieckiem jest inaczej. Na początku bałam się jeść wielu rzeczy i wprowadzałam pojedynczo do swojej diety, ale z biegiem czasu okazywało się, że mój syn nie reaguje na nic co bym zjadła (taka ze mnie szczęściara). Dopiero ostatnio wyszło, że ocet go uczula i dostaje krostek na buzi (zjadłam grzybki w occie - pierwszy raz mnie ochota naszła od urodzenia dziecka).
     
  3. reklama
  4. DZIULKA78

    DZIULKA78 uzalezniona od BB

    mnie w szpitalu po porodzie kazali jesc to co jadlam w ciazy i pilam. tak wiec jadlam wsjo, od kiszonych ogorkow, przez ostre potrawy po cole. nic mojej niuni nie bylo. ZERO kolki czy uczulenia. dzis moja dwulatka juz preferuje potrawy o zdecydowanych smakach doprawione, jak cos jest bez przypraw to nei chce:)
     
  5. kota-behemota

    kota-behemota Q & H team

    od razu po porodzie nastraszyly mnie w szpitalu, że trzeba przestrzegać mega rygorystycznej diety i przestrzegałam... przez jakieś 5 tygodni, później powolutku zaczynałam normalnie jeść, przyprawiać, po kolei wprowadzałam kolejne profukty obserwując małego. wysypało go jak zjadłam kostkę czekolady, odczekałam 2 tygodniu, znów zjadłam kostkę i już było ok. szczęśliwie trafiło mi się niealergiczne i bezkolkowe dziecko, którego od piersi nie odrzuciły nawet czosnkowe grzanki, którymi się objadłam, jak mały miał 7 tygodni :)

    jeśli chodzi o poczatki, to mój dzienny przykładowy jadłospis wyglądał mniej więcej tak:

    śniadanie:
    kawa ekspresowa Anatol gotowana na mleku
    1 kromka chleba z masłem i jakimś serkiem białym lub chudą drobiową wędliną
    miseczka płatków kukurydzianych z mlekiem

    drugie śniadanie:
    rogalik maślany

    obiad:
    przykład 1:
    łagodna zupa warzywna
    pieczony łosoś z ziołami
    przykład 2:
    ryż z pieczoną piersią z kurczaka + warzywna sałatka

    kolacja:
    np. omlet smażony bez tłuszczu na parze (patelnię stawiałam na garnku z gotującą się wodą)


    jak ja sobie przypomnę, jaki ja miałam na poczatku apetyt, to dziwię się do dziś, jakim sposobem zamiast tył, chudłam w ekspresowym tempie :)
    piłam sporo wody, w ogóle bardzo chciało mi się pić, oprócz wody piłam soki jabłkowe, później kompoty, nawet rozwodniony truskawkowy i było ok.

    wszystko metodą prób i błędów, ważne, żebyś jadła wartoświowo i nie chodziła głodna, czy spragniona.
     
  6. tytanowa@

    tytanowa@ Fanka BB :)

    Hej linkuję na gazetę odnośnie diety karmiących mam :) Wydawał mi się ten artykuł rozsądny i wyważony- takim podejściem kierowałam się na początkach karmienia. Szybko okazało się, że w mojej diecie jest miejsce i na groch, i na czosnek- nic się nie działo, choć zwłaszcza moja mam przestrzegała mnie jak mogła ;). Nie będzie to na pewno regułą. Ważna jest obserwacja maluszka, ale też i to, żeby nie wszystkie potencjalne 'kłopoty' zrzucać na dietę mamy. Z doświadczenia swojego i koleżanek wiem, że np. kolka częściej spowodowana była raczej emocjami dzieciaczka, lub pewną 'niedojrzałością' układu pokarmowego czy też nerwowego (choć były takie mamy w moim otoczeniu, które uparcie wprowadzały na własną rękę bardzo rygorystyczną dietę, która i tak NIC nie dawała) niż tym co zjadła akurat na obiad mama :-) Trzeba obserwować, ale nie popadać w paranoję. Ważniejsze jest, żeby ta dieta była po prostu różnorodna i ZDROWA. Po prostu. I tyle :tak:
     
  7. Freiya

    Freiya Lelkowa mama

    Przez około miesiąc bałam się jeść wielu rzeczy i wprowadzałam powoli ale potem przestałam stosować tzw. Dietę matki karmiącej. Od 2 miesiąca życia dziecka jem i piję wszystko na co mam ochotę. Oczywiście poza alkoholem i przyjmowaniem leków.
     
  8. MlodaMamaMonika

    MlodaMamaMonika Powoli wdrążam się

    Czesc, ja tu nowa i z pytaniem czy zawsze to co mama zje ma wplyw na dziecko, ja nawet marchwi nie jadam, bo widze, ze mala nie spokojna jest przez to? Powoli sie zastanawiam czy moze w ogole nic nie jesc, albo chleb z maslem i woda, aby jej kolki byly mniejsze albo slabsze....
     
  9. malenstwo20

    malenstwo20 Gość


    na kolki nie zawsze ma wplyw dieta matki. kolki to sa przez niedojrzały uklad pokarmowy dziecka
     
  10. reklama
  11. Magda Kosmowska

    Magda Kosmowska Zaangażowana w BB

    zaleca sie jedzenie wszystkiego. tak, zeby dziecko mialo roznorodna diete i przyzwyczailo sie do roznych smakow, tak zebys nie maiala potem niejadka. W moim przypadku tak do 3 miesiaca unikalam kapusty, bo mial po tym bole brzucha.
     
  12. Magda Kosmowska

    Magda Kosmowska Zaangażowana w BB

    jeszcze tylko dodam, ze nie wolno ostrych potraw. a to czego unikac, to dziecko samo da ci znac. zacznij od wszystkiego.
     

Poleć forum