reklama

Zakupy & wyprawka dla mam i fasolek

Nie wiem jak u was w hm ale pewnie też są wyprzedaże
Wczoraj kupiłam sobie spodnie ciążowe ze 130 na 20zł i spodenki jeansowe z 99 na 20 :)
W sumie zamiast 540zł wydałam 80;-)
Zastanawiam się cały czas jaki komplet kupić do łózeczka i nie wiem:confused2:
 
reklama
A ja dziś dostałam paczkę od chrzestnej po jej córeczce.... mówiła, że ma tego sporo, ale nie pomyślałam, że AŻ TYLE :P ponad 20 kg ubranek, kocyków, itp szok, po weekendzie czeka mnie dużo roboty znów pranie i prasowanie :szok::szok: ale ubranka super jakościowo, większość super firm, Gap, carters, gerber, i inne :-) będę musiała dokupić szafę albo coś przeorganizować, i do tego naszą modelkę trzeba będzie chyba z 5 razy dziennie przebierać, żeby zdążyła to wszystko ubrać :-D

Co do witamin, ja narazie się wstrzymałam, bo po porodzie kupię, mozna dostać receptę od pediatry na wit D i wtedy nie płaci się 100% tylko sporo mniej :)
 
położna laktacyjna nam w szkole rodzenia odradzała zakup laktatora. mówiła, że w takie rzeczy się powinno inwestować dopiero po urodzeniu dziecka, kiedy są problemy z karmieniem, bo tak to jest zbędny wydatek. mój tok myślenia dokładnie (:

ja do dokupienia jeszcze mam, jak się okazuje, jedną koszulę do karmienia, szlafrok, gaziki jałowe, wodę morską do nosa, jeden podkład wodoodporny na łóżeczko, szczotkę dla małego, majtki siateczkowe (bo mam 2 sztuki, niby wielorazowe, ale w razie czego wolę mieć na wymianę, przecież w szpitalu nie będę prania robić), witaminę D... niby wszystko mam, a się ciągle okazuje, że jednak nie mam /:

no i dziś w końcu zamówię wózek, bo czasu mało, a ja się guzdram...
 
No ja i tak planuje w drugim miesiącu wprowadzac karmienie mlekiem odciaganym (Rozmawiałam nawet dziś o tym z ta położną). Nie chce żeby dziecko w ogóle odrzuciło butelkę bo chce żeby mąż też docelowo chociaż raz dziennie (nad ranem albo w nocy) mógł bez problemu mnie wyręczyć. Położna radziła zacząć kolo 3 tyg, najpierw jakiś dwa razy w tygodniu no i oczywiście odpowiednią butelką).
 
Wit K do końca 3 miesiąca życia przy karmieniu piersią, a D to w sumie różnie mówią, czasem nawet do kilkunastu lat :P
"Eksperci zalecają, by – ze względu na duże niedobory – profilaktycznie podawać witaminę D nie tylko niemowlętom, lecz także dzieciom w wieku przedszkolnym i szkolnym. Powinni ją również przyjmować dorośli, w tym zwłaszcza kobiety w ciąży i karmiące."
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry