Hej , już się ucieszyłam , że będę mogła zacząć starania od grudnia, ale niestety jestem zmuszona na chwilę obecną tego zaniechać...
Po pierwsze na 3 miesiące muszę wrócić do pracy niestety... :-(
Po drugie z racji, jak już wcześniej pisałam najpierw chciałam się porządnie przygotować do ciąży robiłam wszystkie badania te, które zlecił mi mój nowy lekarz i dzięki mu za to... Miałam ich sporo, począwszy od cytologii, badań krwi, moczu, usg ginek. i piersi. No i niestety w piersi wyszedł guzek, ze wstępnego badania zmiana niegroźna, ale podlega dalszej diagnozie. Prawdopodobnie na wskutek ciąży. 10.12 idę na usg do lekarza, który to jeszcze raz oceni (bo ta pani, która mi robiła usg przerwała badanie i kazała się udać do onkologa) i mam nadzieję , że powie mi gdzie z tym się udać. A wizytę u gina mam w połowie grudnia.
Tak więc... powiem tylko jedno, lepiej się nie spieszyć , zrobić wszystkie badania, dokładnie niż później całą ciążę się stresować co dalej...
Pewno będę do Was zaglądać , liczę na to , że na diagnostyce się skończy i niedługo będę mogła zacząć starania i "zmieszczę się" w 2016 :-) Trzymajcie kciuki za mnie...