reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Nowy etap w życiu naszej pociechy ....czyli sadzanie na nocniczek:):)

reklama
Aqua- tu zgadzam się w pełni z Lolcią...jesteś rewelacyjna!!! a Twoje niektóre posty to majsterszik poczucia humoru :-) :-) :-D :-D :tak: :tak: :tak:
 
Iga nadal chętnie siada na nocniczek.. zawsze sadzamy ją po spaniu i chyba już to kojarzy. po chwili wstaje, i jak widzi że w nocniczku nic nie ma sama siada jeszcze raz mówiąc "sisisiii":-)
gdyby nie chciała siadać pewnie bym odpuściła ale jako że robi tą chętnie-więc wykorzystuję..
 
kasianka brawa dla Igusi :-)

Moja mam kupila duzego dmuchanego teletubisia i sadzala go przez caly weekend na nocniczku zeby Selince pokazac jak sie robi sisi:-D :-D
a Selinka i tak siada obok nocnicza i zostawia mkra plame :tak:
 
Moja mama mnie zmotywowała do zakupu nocniczka - dziś była fatalna pogoda, więc pojechaliśmy na zakupy.

W sklepie myślałam, że padnę ze śmiechu, bo wyjęłam Szymona z wózka, a ten zaczął nocniczki przeglądać! Oczywiście wybrał sobie najdroższy tron - firmy Baby Bjorn (tak to się chyba pisze), ale stwierdziłam, że nie zapłacę za nocnik 120zł i schowałam go na tył półki.

Wtedy Szymek zaczął przeglądać to, co "zostało" i wybrał nocnik-fokę :-) Był zdecydowany, więc jeszcze tylko dałam mu do wyboru niebieską i czerwoną. Pilnie się przyglądał jednej i drugiej, po czym wziął czerwoną.

Już w domu dał się posadzić na swojej foce najpierw w ubraniu, a potem bez (fotki wkleję niebawem) i zaczął ujeżdżać to biedne plastikowe zwierzę jak kowboj na rodeo!

Nic się nie udało zrobić, ale na to nie liczyłam. Chciałam go tylko zapoznać z nowym meblo-zwierzęciem i chyba się to udało:-)
 
reklama
ja nie kupię nocnika, bo jestem przekonana, że niania zaczęłaby wprowadzać swoje debilne poglądy w życie:wściekła/y:

nocnik kupujemy dopiero na wakacje, tj. w czerwcu (wtedy zaplanowaliśmy urlop)
 
Do góry