Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A pytanie do cukrzycowych mam. Macie tak ze na każdym usg obraz jest niewyrazny czy tylko ja tak mam? Jeszcze ani razu nie widziałam maleństwa wyraźnie![]()
U mnie widać np tak ale nie wiem czy da się wyraźniejA pytanie do cukrzycowych mam. Macie tak ze na każdym usg obraz jest niewyrazny czy tylko ja tak mam? Jeszcze ani razu nie widziałam maleństwa wyraźnie![]()

zabiłabym wzrokiem... i zwaliłabym wszystko na posadzkę... i nasłałabym ukraińska mafię...Odświeżający temat przypuszczalnie nas w kolejkach- robię zakupy z mężem w biedronce, dochodzimy do kasy a tam kolejka jak zwykle... Po jakimś czasie rozpakowalismy zakupy na taśmę i dalej czekamy...ja już się trzymam pod brzuchem bo mała się kręci niemiłosiernie, w dodatku wczoraj gin dokładniej sprawdzał twardość szyjki przez co mam wrażenie że wszystko czuje jeszcze mocniej i raczej do 21 nie doczekamy...A tu wpada przedemnie pani ok 45lat i zaczyna swój koszyk rozpakowywac przed moimi zakupami- ja w szoku stoję i się na nią patrzę, a ona jak już wszystko wystawiła rzuciła hasło że "się spieszy bo ma za chwilę wyjazd"... I twardo stoi ani pytania "czy moge" ani "przepraszam"...
I jak tu się nie denerwować...
Dokładnie tak jak mówisz@Klaudia_i_nikodem - u mnie maluch też już ma główkę tak nisko, że ciężko na USG zmierzyć. Nikodem pępowiną mógł się owinąć nawet wchodząc już do kanału rodnego. Dzieci się potem obracają, żeby się móc przecisnąć i to mogło być powodem takiego zaplątania. Najważniejsze, że jest cały i zdrowy.
Jak się czujecie? Kiedy wychodzicie do domu?
Jesteś dzielna !!! Nie martw się z dnia na dzień będzie lepiej. Mnie trochę naprowadzała na właściwe tory moja starsza siostra, która zaopatrywała mnie jeszcze w szpitalu w np. nakładki na piersi (bo okazały się niezastąpione) i hmm... czopki. Ze strachu nie siadałam nawet na toalecie.Dokładnie tak jak mówisz
Nie każdy poród musi być taki ciężki, mój akurat był. Ale żyje, z korzystaniem z toalety jest problem, z sikaniem również bo cewnikowali mnie przy porodzie ( oczywiście nawet o tym nie wiedziałam) Aktualnie mam nawał laktacyjny - ciekawa sprawa z tymi cyckami Wam powiem
jestem pod wrażeniem nie tylko bólu ale i rozmiaru jaki mój biust osiągnął.
Malutki leży pod lampamibilirubina nie spada więc wzięli go na " wakacje "
![]()
Dla mnie to nie straszenie, a nadzieja. Może się wreszcie doczekam jakiegoś przyzwoitego rozmiaru. Mogę i ból znieść dla tego celuktualnie mam nawał laktacyjny - ciekawa sprawa z tymi cyckami Wam powiemjestem pod wrażeniem nie tylko bólu ale i rozmiaru jaki mój biust osiągnął.