Ja to troszkę nie rozumiem podejścia do teściowych czy mam, że są nie w porządku bo nie chcą zajmować się wnukami. Są tylko babciami, nawet jak już nie są aktywne zawodowo to nie po to lata pracowały by teraz, kiedy mają odpocząć pracowały w domu..opiekując się dzieckiem. Same wiecie, że dziecko to ETAT wyczerpujący a lata już nie te.Może dlatego mam inne podejście, że mam już 16 latkę w domu i kto wie, dwa lata a może 10 i też będę babcią i nie wyobrażam sobie by ona miała wobec mnie roszczenia pomocy. Sorry ale ja po odchowaniu dzieci ( a zobaczycie jak męczą nastolatki) to nie chciałabym już mieć stałego obowiązku wobec małego dziecka, choćby z najbliższej rodziny. A może dlatego mam inne zdanie, że miałam roszczeniowe siostry, którym się wydawało, że dziadki są po to by zajmować się wnukami, rodzice po to by po ślubie wspierać finansowo i nie obchodziło ich to, że mój ojciec po 2 h zajmowania się maluchem marzył o godzinnej drzemce ale nie mógł bo na dziecko trzeba patrzeć a natura o swoje dopominała się. Bierzesz ślub, bierz pod uwagę czy masz czas i energię na zabawę w rodzinę, nie oczekuj obowiązku finansowania, bo to rodzice dawali póki nie wyszłaś z domu i nie oczekuj opiekunki za free- takie moje zdanie. Wszystko co robią nasi rodzice jest ich dobrą wolą i ja to zawsze traktuje jako dar za który jestem ogromnie wdzięczna i często im to wynagradzam i nie oczekuje zobowiązań. Pewnie część z Was się oburzy
biorę to pod uwagę, zmienicie zdanie jak będziecie coraz bliżej czasu pozostania babcią 
, nie ma jako tako koleżanek więc pewnie bylaby całe dnie sama w domu z TV
.