• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
U mnie wyszło wszystko Ok, dzidziuś się ładnie rozwija, serduszko ładnie bije, szlam mega zestresowana na ta wizytę bo od tyg mnie wszystko boli kręgosłup, te jajniki, troche ukłuje , zaboli, odpukać od 3 dni jest dużo lepiej z moim kręgosłupem - wrócił do żywych, myśle ze każdej z nas inaczej reaguje organizm ale warto to sprawdzić u mnie nie jest to groźny obiaw.
Moje połówkowe mam na 6 kwietnia :) znowu 230zl, jakby zliczyć to na te wszystkie badania poszło nam już ponad tysiąc zł ...

Powiem Ci szczerze, że jakby mi teraz finanse pozwalały to bym zdecydowanie wolała chodzić prywatnie i płacić, mniej się stresować i wiedzieć więcej. Na NFZ czuję się jak kolejna odhaczona pacjentka, a jak zadaje pytania to jakby mu nie pasowało, że mam jakieś pytania...

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Poszlam dzisiaj do poloznej podpytac co mysli o tym twardnieniu brzuszka a ona mi kazala wejsc bez kolejki od razu do lekarza mimo ze nie bylam zapisana :happy: czuje sie zaopiekowana :happy2: lekarz koniecznie kazal dalej brac leki, pytal czy jestem juz na l4 i mysle ze gdybym nie byla to zakazalby mi pracy. Nadal mamy zakaz seksu. Powiedzial ze na razie nic wiecej nie zrobimy. Zbadal mi szyjke i sprawdzil czy serduszko bije. Z dzidzia wszystko ok ale mowil ze mam sie obserwowac i jak bede czyms zaniepokojona to za tydzien do kontroli.
Przy okazji zapytalam o skierowanie na badania prenatalne i mi wypisal i jestem juz zapisana na polowkowe na 7 kwietnia :happy:

Ja się zastanawiam czy nie pójść też wczesniej z tym odczuciem twardnienia. Tyle że teraz np. jest ok. Nie jest jakiś super twardy. Czasem tylko takie odczucie napompowania od środka. Więc jeśli odczucie to znika to chyba nie powinnam się martwić?
 
Ja się zastanawiam czy nie pójść też wczesniej z tym odczuciem twardnienia. Tyle że teraz np. jest ok. Nie jest jakiś super twardy. Czasem tylko takie odczucie napompowania od środka. Więc jeśli odczucie to znika to chyba nie powinnam się martwić?
Ostatnio, jak mi tam twardniał brzuch to po konsultacji lekarz kazał mi wziąć no-spę. I powiem ci, że przeszło. Fakt, że miałam to w okolicach dni, kiedy miałabym mieć miesiączkę.
W szpitalu od razu, jak zgłaszałam "stwardnienie" brzucha to też dawali mi nospe. W domu staram się tego nie brać za dużo, ale w razie nagłej sytuacji...

16uds65gf2i39h6o.png
 
Powiem Ci szczerze, że jakby mi teraz finanse pozwalały to bym zdecydowanie wolała chodzić prywatnie i płacić, mniej się stresować i wiedzieć więcej. Na NFZ czuję się jak kolejna odhaczona pacjentka, a jak zadaje pytania to jakby mu nie pasowało, że mam jakieś pytania...

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
Ja tak mam u endokrynologa, co nie powiem jest złe, co się uśmiechnę -złe, co się zapytań-złe , już boje się na niego patrzeć :D mam mega stres jak do niego idę, zanim się nauczę, co mam mówić, jak się zachowywać i jak się na niego patrzeć to zdążę urodzić :D na razie jestem ciemna w tym wszystkim, a on mi nie ułatwia ehm...
 
Powiem Ci szczerze, że jakby mi teraz finanse pozwalały to bym zdecydowanie wolała chodzić prywatnie i płacić, mniej się stresować i wiedzieć więcej. Na NFZ czuję się jak kolejna odhaczona pacjentka, a jak zadaje pytania to jakby mu nie pasowało, że mam jakieś pytania...

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom

Ja teraz pierwszy raz chodzę prywatnie (lekarz polecony )nigdy wcześniej nie byłam prywatnie u gina i powiem Ci ze mam dylemat czy nie zrezygnować bo czuje się jakbym chodziła na fundusz a nawet gorzej niby jest miły ale jakiś taki kuźwa......wkurza.....po prostu drażni mnie jego zachowanie nie czuje się dobrze apowinnam.Jak pytam ocos to miny strzela usg robi zero gadania kończy i pytam czy wszystko ok to mi łaskawie odpowie na fundusz miałam lepiej nie wiem co mnie podkusiło żeby iść prywatnie może to że usg częściej???że więcej się dowiem a tu nic lepiej Niżna fundusz.mam trochę czasu żeby przemyśleć czy do niego jeszcze pójść 4.04 czy zmienić bo jak można płacąc czekać 2 lub 3 godz w kolejce bo sobie facet nie umie pracy zorganizować ....no to się wyglądałam.
 
Ja tak mam u endokrynologa, co nie powiem jest złe, co się uśmiechnę -złe, co się zapytań-złe , już boje się na niego patrzeć :D mam mega stres jak do niego idę, zanim się nauczę, co mam mówić, jak się zachowywać i jak się na niego patrzeć to zdążę urodzić :D na razie jestem ciemna w tym wszystkim, a on mi nie ułatwia ehm...
Współczuję [emoji852] Najgorzej jest iść, jak potrzebujesz się czegoś dowiedzieć i wyjść z niczym[emoji4]

16uds65gf2i39h6o.png
 
reklama
Byłam ostatnio u lekarza rodzinnego po skierowania na badania krwi, żeby troche obciążyć budrzet i się mnie pyta jak tam się czuje i jak u mnie z ta tarczyca to mu mówię, ze dał mi skierowanie do mało sympatycznego endokrynologa :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry