Dzień Dobry

Muszę się podzielić z Wami moim szczęściem

K wraca w przyszły czwartek j zostaje do połowy lub końca sierpnia


I pójdziemy razem na wizytę i będziemy leżeć do 7 lipca .. jejku tyle czekałam.

Haha no też o tym gadaliśmy. Że jak będzie synek to trzeba malować

Ale się udało na szczęście trafić. Może jakieś przeczucie miałam

No właśnie i to najbardziej też wkurza. Że tyle czasu się płaci a nie mieszka. Bo trzeba było już w tamtym roku wziąć kredyt, skończyć mieszkanie i się wprowadzać. To czekaliśmy nie wiem na co .. no i teraz na szybko chcemy to zrobić. Bo później już nie będzie takiej okazji, że K będzie na tak długo. Bo zazwyczaj jest na 3-5dni. Teraz w ciągu 1.5msc musimy pogodzić , końcówkę ciąży, poród , malutka i meblowanie. A przed jego wyjazdem , wyprowadzkę. Więc wszystko na wysokich obrotach. Cieszę się jak dziecko ale nie wiem czy dam radę psychicznie i fizycznie.