• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Narazie siedzi nie wyleciał jeszcze co jakiś czas mam skurcze trochę boli ale takie nieregularne . Mam nadzieję że rano coś się rozkreci i ucieknę stąd :)
Myślisz , że będą czekać aż balonik załatwi sprawę ? Czy będę badać w między czasie ? Masz chociaż pewne , że w tygodniu już zobaczysz córkę ❤️ zazdroszczę ❤️
 
Ja na drugi dzień normalnie siedziałam ☺ bolało w kroku trochę ale bez dramatu

Dzisiaj widziałam się z siostrą cioteczną. Powiedziała , że jej drugi poród był ekspresowy ale po terminie 2 dni. Od rana brzuch jej bardzo ciążył i ciągnęło w dół ale bez skurczy. Zaczęła prasować jeszcze ubranka dla małej i jak postała tak z pół godziny to przyszedł skurcz, za 3 min kolejny, jak znów za 3 min był trzeci to jak stała wzięła torby i biegiem do szpitala jechali. W samochodzie już krzyczała do męża że chyba zaraz urodzi. Siedziała na podłodze z zaciśniętymi nogami. W szpitalu po 15 min było po wszystkim ☺
Niby fajnie bo szybki poród ale chyba jednak mimo wszystko za szybki :o
 
Moi synowie jeździli na biegowych o jak kupiliśmy normalny rower też 16calowe koła to jeździli od razu bez bocznych kółek. Jeden dzień biegania za nimi i juz umieli ale oni obaj uwielbiają jeździć na rowerze. Rolki, hulajnogi, deskorolki to ich żywioł.
Też myślałam , że od razu bez bocznych się nauczy ale nie ma siły go utrzymać bo jest dla niej za ciężki i za duży. Chociaż nie jest malutka jak na swój wiek wręcz przeciwnie, ale jednak jak się bała to nie chcieliśmy jej zmuszać żeby się nie zraziła. Może Twoi chłopcy byli więksi i silniejsi po prostu i pewnie bardziej odważni. Syn sąsiadów jest z tego samego miesiąca co nasza ale jest o głowę większy i takie chłopisko to też załapał szybko i jeździ na dwóch
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry