Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Niestety tak .. wyglada na to, ze zaćmienie działa nie tylko na porody , ale tez na odejście , zmarła w nocySłyszałyście, że dzisiaj zmarła Kora Jackowska? Miała tylko 67 lat.
A gdzie ten ból cię zlapal ? Ja leżałam jakieś 3/4 tygodnie. Jak dostałam pozwolenie , to chyba zbyt szybko zaczęłam spacerować i wszystko robić. Dorwała mnie rwa kulszowa, przeżyłam koszmar. Gdyby nie chłopak to nie raz nie wstałabym z toalety czy z podłogi. To będziesz miała wizytę dopiero w 39 ? A gdybyś poprosiła to lekarz nie zrobił by troszkę wcześniej USG ? Żebyś miała pewność , że nie jest dupka odwrócony dzidziuś ? Wtedy byś miała CC i mniejszy stres ? Trzymaj się biedna@Avalia @Ewka34 i ja mam spadek formy. Nic tutaj nie pisałam ale to trwa już kilka dni. Tak naprawdę prawie wcale nie mogę się ruszać tak bardzo bolą mnie pachwiny. Już nawet nie tylko jak stoję czy chodzę ale czasem nawet jak siedzę. Jestem wykończona fizycznie tym bólem i psychicznie bo miałam tyle planów jak już dostanę pozwolenie od ginekologa na spacery a jak dostałam to pozwolenie to nie mogę zrobić nic. Wczoraj jak mnie ból złapał to nie mogłam dojść po szklanke wody a kuchnie miałam 4 metry dalej. Byłam wtedy sama w domu więc nikt mi tej wody nawet nie mogl podać. Jak tak bedzie jeszcze 3 tygodnie to zwariuję. Pobeczałam się wczoraj z bólu i bezsilności i dzisiaj już też. Mam dość.
Tak jak u niektórych z Was u mnie też już od 28 tc było zagrożenie przedwczesnym porodem a teraz 38 tc i porodu nie widać.
Do tego mam wrażenie, że mały fiknął koziołka i ma główkę u góry bo wczoraj jak miał czkawkę to w ogole nie czułam jej na dole a zawsze tak było, że najbardziej czułam ja tam gdzie miał główkę. No i w zupełnie innych miejscach kopie i się wypina od paru dni. Kolejna wizyta dopiero za 2 tyg i dopiero wtedy się dowiem czy dobrze mi się wydaje.
@klaudiaa975 jesteś taka młoda a tyle złych rzeczy już Cie spotkało. Współczuję Ci bardzo. Dobry pomysł z podpisaniem tego dokumentu u notariusza. Swojej mamie z tego co piszesz pomogłaś już bardzo dużo i przykro, ze ona tego nie docenia. Musisz się teraz skupić na swoim życiu, na partnerze i córeczce. Mam nadzieję, że te poczatki nałogu uda Wam się wspólnie pokonać. Tyle razy to on Cie wspierał w trudnych chwilach, że teraz to Ty musisz być podporą dla całej Waszej trójki ale dasz radę bo jesteś silną kobietą :* szkoda, że Twoj partner nie może pracować w Polsce i być na codzień z Tobą bo wtedy na pewno łatwiej byłoby Wam pokonać ten nałóg no ale musicie dać radę. Dobrze, że on sam zauważył, że ma problem bo to już dużo. Życzę Ci powodzenia i pomyślnego rozwiązania nie tylko ciąży ale i problemów :*
Tam leżę gdzie chciałam
Mała dostała 10 pkt (syn miał 9). Urodzona dokładnie 28.07.2018 o godz. 3.20 [emoji7]Zobacz załącznik 882339Zobacz załącznik 882340
2450g. 50 cm. Dogrzewaja w inkubatorze
Tam leżę gdzie chciałam
Mała dostała 10 pkt (syn miał 9). Urodzona dokładnie 28.07.2018 o godz. 3.20 [emoji7]Zobacz załącznik 882339Zobacz załącznik 882340
Czuje w kościach spadek formy dziś. Wiem że nie na jedną ale już bardzo chce urodzić, z drugiej strony przeraża mnie ból przy porodzie. To ciągle obolenie organizmu mnie wykańcza... nie wiem co mnie dziś naszło. Chyba kolejny dzień samej z dziećmi, upał, jeszcze od 6tej rano mi trawę kosza pod domem i halasuja.
Tak więc dzień dobry i chyba zamilkne dziś![]()