Endometrioza daje mega objawy, gdybyś ją miała to na pewno już byś o tym wiedziała, bo nie dość że masz już zrobione dużo badań to jeszcze regularne monitoringi. Endometrioza dawno by już wyszła, także spokojnie (moja przyjaciółka ma endometriozę, więc wiem o czym piszę

) rzeczywiście, życie sporo Cię doświadczyło.. ale spójrz na to z drugiej strony- teraz może być już tylko lepiej i teraz wszystko musi zacząć sie układać

sama wiem, że czasami nie da się myśleć pozytywnie, gdy wszystko nas przytłacza i nic nie idzie po naszej myśli... ale po każdej burzy wychodzi słońce! Ja kiedy dowiedziałam się, że moje dziecko prawdopodobnie będzie chore to świat mi się zawalił. Potem okazało się, że pewnie nawet maluszek nie dożyje do porodu bo pojawił się obrzęk, który z każdym dniem rósł. Kiedy serduszko stanęło myślałam, że nigdy już nie będzie dobrze. Najpierw długo nie chciałam dać się namówić na szpital (mialam poronienie zatrzymane), potem totalnie załamałam się i nie chciałam więcej dzieci. Tym bardziej gdy po badaniach choroba u dziecka potwierdziła się. Całymi dniami przesiadywałam na cmentarzu. Do tego doszły dodatkowe problemy w domu, ciężka choroba w bliskiej rodzinie. Dosłownie wszystko się spiętrzyło. Ale pewnego dnia, sama nawet nie wiem kiedy dokładnie, nadzieja, że będzie dobrze powoli wróciła. Teraz, z perspektywy czasu wiem i wierzę w to, że po smutnych, złych czy ciężkich chwilach zawsze przychodzą te dobre. Czasem trzeba na to poczekać troszkę dłużej, ale nie można tracić nadziei