• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpniowe Mamy 2018

To mi mama pielęgniarka po porodzie pokazała jak (musiałam się kłuć 10 dni) i powiem szczerze że nie było tragedii [emoji23]najgorszej było w tym pierwszym momencie przez naskórek się przebić a potem jak szło głębiej nawet nie czułam. Z tym że ja to bardzo powoli robiłam (i wkłucie i wstrzykiwanie). Ani jednego siniaka, (malutkie ślady były ale to przy heparynie normalne bo wystarczy że się dotknie małego naczynka kropla heparyny i się malutki ślad robi).

To ja na początku miałam tylko takie kropeczki po zastrzyku. A później mi się zaczęły robić siniaki bo robiłam dwa razy dziennie i trafiłam w zrosty. U mnie sprawdzał się sposób, żeby bardzo szybko, bez żadnego zawachania wkłuć się w skórę a następnie bardzo powoli wpuszczać heparyne.
 

Załączniki

  • 20180106_175502.jpg
    20180106_175502.jpg
    1,6 MB · Wyświetleń: 117
reklama
To ja na początku miałam tylko takie kropeczki po zastrzyku. A później mi się zaczęły robić siniaki bo robiłam dwa razy dziennie i trafiłam w zrosty. U mnie sprawdzał się sposób, żeby bardzo szybko, bez żadnego zawachania wkłuć się w skórę a następnie bardzo powoli wpuszczać heparyne.
To u mnie wszystko powoli o obyło się bez bólu [emoji23] gdzie ogólnie ja nie mogę patrzeć na wbijajaca się igłę. Bo mi niedobrze [emoji23]
Faktycznie siniakow trochę masz :(
 
@klaudiaa975 a jak sobie radzicie w nowej sytuacji?[emoji4] Chyba dobrze, że już na swoim?
Powiem Ci , że gdyby nie te skradzione pieniądze to bylo by jak w bajce. Brakuje trochę rzeczy, nie oszukujmy się. W ciągu trzech godzin zdecydowaliśmy się wyprowadzić i zaczyna praktycznie od zera. Ale zleci jeden miesiąc, drugi i na święta już będzie tu pieknie. Ale na wszystko trzeba zarobić a to trochę czasu schodzi ..
Ale w końcu mam głowę spokojna. Nikt mi nie mówi kiedy, co, gdzie i jak. Teraz jak Kamil pojechał , mała usnęła to mi się płakać chce.. pusto, smutno ... Nie czuję klimatu domowego jeszcze za bardzo .. brakuje mi firanki bo nie ma karnisza, dywanu, szafy, kwiatka. Takich ******* żeby zrobiło się przytulnie .. może się przyzwyczaję ..

Pier..dołek.. ***
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Powiem Ci , że gdyby nie te skradzione pieniądze to bylo by jak w bajce. Brakuje trochę rzeczy, nie oszukujmy się. W ciągu trzech godzin zdecydowaliśmy się wyprowadzić i zaczyna praktycznie od zera. Ale zleci jeden miesiąc, drugi i na święta już będzie tu pieknie. Ale na wszystko trzeba zarobić a to trochę czasu schodzi ..
Ale w końcu mam głowę spokojna. Nikt mi nie mówi kiedy, co, gdzie i jak. Teraz jak Kamil pojechał , mała usnęła to mi się płakać chce.. pusto, smutno ... Nie czuję klimatu domowego jeszcze za bardzo .. brakuje mi firanki bo nie ma karnisza, dywanu, szafy, kwiatka. Takich ******* żeby zrobiło się przytulnie .. może się przyzwyczaję ..
Pomału do przodu[emoji4] W końcu będzie idealnie[emoji4] na swoim, to jednak na swoim[emoji16] Ani się obejrzysz, a Kamil znowu będzie w domu.

Mama nie chciała, żebyście wróciły?
 

Załączniki

  • 432C9F00-8E36-4281-A190-4951848FDBE1.jpeg
    432C9F00-8E36-4281-A190-4951848FDBE1.jpeg
    801,2 KB · Wyświetleń: 150
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry