Ale plac niekoniecznie oznacza brak gotowosci. Raczej po prostu dziecko od zawsze jest przyzwyczajone do czegos i jak nagle tego nie ma to jest bunt.
Ja tez zawsze robie wszytsko, zeby moje dziecko nie plakalo, jak byla malutla to wrecz mialam obsesje na tym punkcie, ale sa momenty, kiedy uwazam, ze jako matka mam obowiazek podjac decyzje za dziecko, bo wg mnie nastawienie, ze maluch sam odstawi smoczek czy piers, ktore kocha, jest niepowazne. Nie widze ani jednego powodu, dla ktorego dziecko mialoby chciec to zrobic. I nie ma to nic wspolnego z brakiem gotowosci. Oczywiscie wg mnie.