Po drugie: znajdźcie dobrego lekarza. Dobry lekarz oznacza nie tego który jest sympatyczny tylko tego który naprawdę zna się na rzeczy. Nie zniechęcajcie się że kolejni ginekolodzy nie chcą prowadzić waszej ciąży: w pewnym sensie trzeba być im za to wdzięcznym bo mają odwagę się przyznać że się nie znają, zamiast chojraczyć i uczyć się na was... Bo to przecież taki ciekawy przypadek. Dla zobrazowania powiem Wam że moją ciąże na początku prowadził ordynator ginekologi że szpitala o III stopniu referencyjniści i jestem mu naprawdę wdzięczna ze przełknął dumę, powiedział mi że nie ma wystarczającej wiedzy żeby moją ciążę prowadzić i odesłał do kogoś kogo uważał za specjalistę. Tak w ogóle specjalizacja która obejmuje taką wiedzę nazywa się perinatologia. To perinatologia musicie szukać!