Nawet jeśli nie widać, to jednak 2 rzeczy przemawiają za tym, że nie jest dobrze: 1. Wielkość ciąży wygląda na tydzień młodszą (co jest niemożliwe), 2. Przyrost beta hcg 38,4%. Jeszcze staram się trzymać myśli, że wyniki bety robiłam każde w innym laboratorium, wiec może różnice w sprzęcie... (chociaż mało prawdopodobne, że aż tyle %), no i tego, że te urządzenia do usg są różne, więc może znów nie trafiłam na dobry sprzęt i stąd taka różnica w wieku ciąży... Wiem, że głupio próbuję jeszcze sobie tłaczyć, ale dopóki nie powiedzą mi, że nic z tego to i tak się będę łudziła...
Najtrudniejsze jest to, że pojawiły mi się mdłości i mam tkliwe cycki. Czuję się ciążowo, a wiem, że raczej nic z tego nie będzie