Moim zdaniem kobieta powinna mieć prawo podjęcia decyzji już w trakcie porodu - bo różnie może być - niektóre radzą sobie super bez ZZO, a inne "umierają z bólu". Ciężko przewidzieć, jak to będzie. Równie dobrze rozwarcie może postępować tak szybko, że nie będzie sensu podawać zzo, nie wiemy z jakim rozwarciem trafimy już do szpitala.
Mam znajomą, która czując się całkiem znośnie trafiła do szpitala z 8cm.
Mam znajomą, która czując się całkiem znośnie trafiła do szpitala z 8cm.
przy zabiegu kolana. On również mnie uspakajał że po znieczuleniu będzie ok. A miał znacznie większą dawkę bo od pasa wdół nic nie czuł. Przecież też miałam obawy ale po rozmowach w szkole rodzenia i z gin i z P stwierdziłam że nie ma sensu się męczyć.
Kurde, będę musiała iść po L4 na 39 tc do internisty. Jesteście zorientowane w tym temacie?
