Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
11 miesięcy? Jak przebiegała druga ciąża, jeśli mogę spytać?Moim zdaniem nie ma co się nakręcać, trzeba poczekać i zobaczyć co będzie.
U mnie różnica 11 miesięcy między dziećmi. Z doświadczenia powiem, że początki są trudne, bo jest nowa sytuacja, do której trzeba przywyknąć. Trzeba się nauczyć nowego funkcjonowania. Dlatego na początku warto, by partner/mąż był z wami. Potem już leci. Wszystko już nowe nie jest, jak zmiana pieluchy, ubieranie, kąpanie, zabawy itp. zmienia się tylko gabaryt i zapotrzebowanie. Najważniejsze tak jak dziewczyny pisały by włączać starszaka do opieki nad maluchem. Pamiętam jak jedno karmiłam piersią, a drugie przytulałam na drugim kolanie. Dzięki temu nie było scen zazdrości. Dziecko też umiało bawić się samodzielnie, więc jak usypialam jedno, to drugie spało. No i wspólna drzemka w południe z 2 maluchami. Wszystko da się poskładać. Ważne, by był ustabilizowany schemat dnia, wtedy dzieci wiedzą co będzie i są spokojne.
To była cudowna ciąża. Ćwiczyłam chodziłam bawiłam się z synem. Ciąża przebiegała książkowo do 23. Potem się porobiło i przedwcześnie urodziłam. Miałam mnóstwo wizyt u specjalistów i rehabilitacji dzieci. Mnie też nikt nie pomagał. Wszystko da się zrobić jeśli mieści się w głowie.Moim zdaniem nie ma co się nakręcać, trzeba poczekać i zobaczyć co będzie.
U mnie różnica 11 miesięcy między dziećmi. Z doświadczenia powiem, że początki są trudne, bo jest nowa sytuacja, do której trzeba przywyknąć. Trzeba się nauczyć nowego funkcjonowania. Dlatego na początku warto, by partner/mąż był z wami. Potem już leci. Wszystko już nowe nie jest, jak zmiana pieluchy, ubieranie, kąpanie, zabawy itp. zmienia się tylko gabaryt i zapotrzebowanie. Najważniejsze tak jak dziewczyny pisały by włączać starszaka do opieki nad maluchem. Pamiętam jak jedno karmiłam piersią, a drugie przytulałam na drugim kolanie. Dzięki temu nie było scen zazdrości. Dziecko też umiało bawić się samodzielnie, więc jak usypialam jedno, to drugie spało. No i wspólna drzemka w południe z 2 maluchami. Wszystko da się poskładać. Ważne, by był ustabilizowany schemat dnia, wtedy dzieci wiedzą co będzie i są spokojne.
Dokładnie, jak się człowiek zorganizuje i nie ma pedantyzmu, to się wszystko ogarnieTo była cudowna ciąża. Ćwiczyłam chodziłam bawiłam się z synem. Ciąża przebiegała książkowo do 23. Potem się porobiło i przedwcześnie urodziłam. Miałam mnóstwo wizyt u specjalistów i rehabilitacji dzieci. Mnie też nikt nie pomagał. Wszystko da się zrobić jeśli mieści się w głowie.
daleko nam do ideału, ale radzimy sobie całkiem dobrzeDokładnie, jak się człowiek zorganizuje i nie ma pedantyzmu, to się wszystko ogarniewspółczuję przeżyć. Mam nadzieję, że teraz wszystko jest jak najbardziej ok!
Miałam tak przy pierwszym dziecku, że wszystko było robione pod zegarek. Dosłownie wszystko!!! Drzemki, jedzenie .. i wszystko zapisywałam... A jak mały nie chciał spać o wymyślonej przeze mnie porze to się bardzo frystrowalam... To był koszmar.U mnie różnica prawie 1.5 roku. Teraz dzieci mają 5 lat starsza, młodszy zaraz kończy 4. Początek to była masakra. My nie mamy wsparcia dziadków, żadnego. Mój mąż miał tylko tydzień wolnego (jest zatrudniony na kontrakcie, ma działalność), a cały tydzień spędziłam w szpitalu (żółtaczka i naświetlanie). Więc jak wyszłam ze szpitala, to od razu zostałam sama z dwójką codziennie od 7 do 17-18.. Najgorsze były 2 pierwsze miesiące. Dzieci płakały, ja razem z nimi. Młodszy był nieodkladalny i non stop na cycu. Na szczecie starsza córka mega pomocna, sama się dziwię, jak szybko odnalazła się w nowej sytuacji. Córka uwielbiała jeździć w wózku, syn nie. Miałam wózek baby jogger city, dwa siedzenia obok siebie i bardzo sobie chwalę. Uratowała mnie chustaprzed urodzeniem drugiego dziecka miałam bzika na punkcie sprzątania. I z córką każdy dzień był taki sam, z zegarkiem w ręku. Najpierw śniadanie, później spacer 2 h, później obiadek, znowu Spacer. Z synem wszystko się pozmieniało. Byłam zirytowana, że nie wychodzę na spacer punkt 9:30, że obiadek podaję później. A płakałam ze złości na siebie, jak np. Córka dostała przekąskę na spacerze, bo zgłodniała. Jednym słowem sama sobie z gotowalam piekło
serio. Wszystko się zmieniło, jak zmieniłam własne nastawienie. Nie sprzątałam już codziennie (tylkk ogólne ogarnianie
), na spacery zbierałam się jak mieliśmy możliwość. I to jest najważniejsze. Moja rada: dać sobie na luz, przygotować się, że nie zawsze będzie idealnie. Ale najważniejsze, to bez spiny
![]()
Bardzo mi przykro, że na dziadków liczyć nie możemy. Teściowa nigdy nie została z naszymi dziećmi (nawet pojedynczo) nawet na 15 minut, a mieszkała od nas kwadrans drpgj piechotą. Teść wyprowadzil się za granicę j mamy słaby kontakt. Moja mama mieszka 200 km od nas i ma przewlekłe choroby. Nie ma po prostu siły.
Ale teraz jest cudownie.jesyem w kolejnej ciąży, a dzieci po pierwsze bawią się same. Nie angażują mnie we wszystko. Bardzo pomagająidealna różnica wieku!!!