Dobra nie przeczytałam wszystkich postów, ale tak. Myślę, że wiele matek, które gdzieś tam uderzą swoje dzieci, wynosi wzorce, które miały w domu. Tak samo krzyk. Ani krzykiem ani biciem nikt jeszcze niczego nie załatwił. Były jakies badania w tym temacie, że jeżeli dana osoba dorosła za dziecka obrywała, to bardzo duże prawdopodobieństwo, że będzie gdzieś tam bić swoje dzieci. Przykre to niestety, ale prawdziwe. ja też ni raz nie dwa nawrzeszczałam na swoje dzieci, a potem było mi strasznie przykro i przeprosiłam je za to
Trzeba dużo z dziećmi rozmawiać. Dzieci potem się stresują , są nerwowe. Krzyk i bicie jest bezsilnością rodziców. Niestety bycie rodzicem, nie jes łatwa, to nie tylko karmienie dzieci, ubieranie, ale również praca z nimi, praca nad sobą, swoimi emocjami.