reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

W lipcu na testy sikamy ⏸️ 🎉 i swoje marzenie spełniamy 🤰🏼👶🏻

Kurcze. Może faktycznie u mnie to też IO.

Jeśli się okaże, że miałaś rację to będę sobie pluła w brodę, że wcześniej nie podziałałam z tym.
może to nieładnie ale tego Ci życzę 😉 nie możesz sobie płuc w brodę bo skąd miałaś wiedzieć. Ja dopiero po 2 latach, przy czwartym lekarzu się to okazało, nikt nie zlecił żeby w ogóle sprawdzić, dopiero ten ostatni i się okazało że miał rację.
Ja miałam metmorfine dużą dawkę i 2x dziennie piłam inofem. Teraz też wróciłam do inofemu i widzę różnicę (przez dwa cykle lykalam ovarin i trochę lipa była)
 
reklama
W sumie to kontrowersyjna sprawa tak samo jak in vitro. Niektórzy się nie przyznają otoczeniu, a tym bardziej rodzinie bo co powiedzą. Niektórzy się nawet nie zdecydują. Ja kilka dni temu rozmawiałam z dość bliską mi osobą, że jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy sie decydować na in vitro bo naturalnie może nie być szans. To usłyszałam "nie wszyscy muszą mieć dzieci. Widocznie bóg tak dla Was chciał" Domyślacie się jak się poczułam...
Brak mi słów na takie podejście niektórych osób :/
 
W ogóle to słabo widzę jutrzejsze przysiady. Po wczorajszym dźwiganiu części szafy i jej składaniu trzasnęły mi plecy 😳 rano jeszcze tylko się dobilam, bo pomyślałam, że może trzeba rozciągnąć... Taaaa 😅 teraz to już nawet się nie schylę 😅
 
a czemu, moim zdaniem nigdy nie ma dobrego momentu żeby się przygotować na smierć najbliższych zatem w każdej chwili można przeprowadzić taką rozmowę na zaś😅 mój tato akurat był chory kilka lat (rak szpiku) ale mówił nam, że nie życzy sobie klasycznej stypy tylko chce imprezkę po pogrzebie, żeby wóda się lała i żeby nie rozpaczać oraz ponieważ nie znosił czarnego koloru i mamy ubranej na czarno to prosił bysmy nie nosili żałoby na ubraniach przez rok😬 uszanowaliśmy to.
Ja ostatnio mówiłam, które zdjęcie mają mi umieścić na pomniku jak coś 🤣 bo wiem, że rodzina ma jakiś spaczony obraz mój 🤣 i podobam im się na fotach, za umieszczenie których na pomniku bym ich na bank straszyła po nocach😉😉

Także jesteś normalna 😎
Z tego co piszesz wnioskuje, że miałaś fajnego tatę ❤️
 
W ogóle to słabo widzę jutrzejsze przysiady. Po wczorajszym dźwiganiu części szafy i jej składaniu trzasnęły mi plecy 😳 rano jeszcze tylko się dobilam, bo pomyślałam, że może trzeba rozciągnąć... Taaaa 😅 teraz to już nawet się nie schylę 😅
Jak to? To tylko 5x46 albo 10x23..

Też kiepsko to widzę.
 
reklama
Do góry