• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Zakaz jedzenia w dniu porodu. Jak było w twoim przypadku?

reklama
Wydaje mi się to rozsądnym posunięciem.
Nigdy nie wiadomo jak poród przebiegnie i czy nie trzeba będzie robić interwencyjnie cc. A wówczas lepiej być na czczo.
PS. Ja nie miałam tego problemu, bo zawsze jechałam do szpitala po rozpoczęciu akcji porodowej. Z córką na cc (ok 2 w nocy i czekalam do ok 8.00, a z synem w szpitalu byłam ok 3.30, a urodził się 7.20).
 
Jadłam śniadanie kiedy zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że rodzę. Z patologii ciąży trafiłam na salę porodową. Przez cały czas nikt nie mówił, że nie mam nic jeść. Lekarz kazał mojemu Meżowi poić mnie wodą po każdym skurczu więc wypiłam jakieś 2l😅 Z drugiej strony mój poród trwał niecałe 4h więc skończył się przed szpitalnym obiadem. Dodam, że posiłek dostałam zaraz po przyjściu na salę. Poród miałam wspomagany oxy i przez chwilę grozili mi cc.
Z tego co wiem na salę porodową nie zamawiają posiłków.
 
Wydaje mi się to rozsądnym posunięciem.
Nigdy nie wiadomo jak poród przebiegnie i czy nie trzeba będzie robić interwencyjnie cc. A wówczas lepiej być na czczo.
PS. Ja nie miałam tego problemu, bo zawsze jechałam do szpitala po rozpoczęciu akcji porodowej. Z córką na cc (ok 2 w nocy i czekalam do ok 8.00, a z synem w szpitalu byłam ok 3.30, a urodził się 7.20).
No właśnie nie.
Badania pokazują, że kobiety rodzące na czczo rodzą dłużej, przez co organizm jest wyczerpany i wtedy następują komplikacje skutkujące nagłym CC. Oczywiście nie mówię, że wszystkie nagłe CC biorą się z braku jedzenia rodzącej.

Więcej o tym:
 
Pierwszy poród, lipiec 2020, był wywolywany. Kazali mi przyjechać na 08:00 do szpitala, gin powiedziała mi, zebym zjadla śniadanie w domu. W szpitalu mogłam jeść jedynie lekkie przekąski, pić wode.
Drugi poród, luty 2022, również poród wywoływany, dokladnie ten sam schemat. Jadlam czekoladę, jakies musy owocowe, itp.
Od razu po obu porodach dostałam goracy obiad.
Rodzilam w Medikorze w Nowym Sączu. Bardzo polecam. Opieka zarówno okoloporodowa i poporodowa super. Bardzo dobrze wyposażone sale. Bardzo smaczne jedzenie.
 
Miałam planowane cc więc wiedziałam że od rana mam nie jeść nic 😉
Ale mogłam spokojnie pić wode.
I tak dostałam kroplówkę na zmocnienie 😉

Lewatywa i tak na mnie czekała 😂😆
 
reklama
Pierwszy poród przyjechałam w nocy, urodziłam przed śniadaniem. Nikt mi nie zabraniał jeść.

Drugi poród, przyjechałam w nocy, rzygałam jak kot do samiutkiego rozwiązania. Położne proponowały jedzenie, że może mi przejdzie, ale nie chciałam. Tylko herbatę wypiłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry