• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wirus HPV-pomocy!!!

Ja niestety shizowalam i czułam się wręcz brudna przez to i bardzo się zamknęłam ale mam super wspierającego męża który mówił że najważniejsze abym ja była zdrowa czuła się dobrze i jeśli lekarz daje zielone światło na dziecko to działamy:) a myślę że spokojna głowa to połowa sukcesu do zdrowia :)
Najważniejsza spokojna głowa choć o to nie łatwo. Myślę że przywyknę do tej wiedzy i sobie z tym poradzę sama już nic nie wiem , właśnie nie wiem czy świeża bo męża mam od 10 lat 🫣 ale lekarz sugerował że wirus u mnie śpi i póki co nie szkodzi . Żałuję w sumie że zrobiłam ten test na hpv zamiast cytologi bo bym dalej sobie żyła że wszystko ok a tak to świat który znałam do tej pory runą. Musze przywyknąć bo nie ma innego wyjścia . Cicho liczę że szczepienie pomoże choć wiem że to nie terapeutyczna szczepionka
 
reklama
Najważniejsza spokojna głowa choć o to nie łatwo. Myślę że przywyknę do tej wiedzy i sobie z tym poradzę sama już nic nie wiem , właśnie nie wiem czy świeża bo męża mam od 10 lat 🫣 ale lekarz sugerował że wirus u mnie śpi i póki co nie szkodzi . Żałuję w sumie że zrobiłam ten test na hpv zamiast cytologi bo bym dalej sobie żyła że wszystko ok a tak to świat który znałam do tej pory runą. Musze przywyknąć bo nie ma innego wyjścia . Cicho liczę że szczepienie pomoże choć wiem że to nie terapeutyczna szczepionka
Też się zaszczepiliśmy z tą myślą że może u mnie zniknie szybko no i nie będziemy się tak zarażać.
Wiem że ciężko o ten spokój mi chyba zajęło kilka miesięcy zanim się uspokoiłam a tak całymi dniami tylko myślałam że to mam i co teraz i co robić i czytałam o różnych metodach aby to zwalczać jakoś naturalnie niekonwencjonalnie 🙊
Trzeba na pewno wspierać odporność żeby żadne zmiany nie wyszły:)
 
Czy Ty / wy też obsesyjnie oglądacie gardło czy nic tam nie rośnie ? Mi się wszystko wydaje podejrzane i świruje totalnie . Czy przy hpv 16są zmiany brodawkowe w jamie ?
Nie ja tak nie oglądałam chyba wolałam wypierać że ty się nic nie wydarzy 🙊przy 16 tce niestety mogą być.
Ja miałam też Hpv 6 i miałam klykciny i duża część czasu spędziłam na usuwaniu ich ale po wymrozeniu na szczęście nie wróciły.
Robię regularnie test z cytologią i po prostu liczę że kiedyś zniknie ten syf…
Chodziłam też na biorezonans aby z organizmu usunąć wirusa ale chyba jednak nie pomogło.
Ja bardziej się w pewnym momencie skupiłam aby się cofnęły te zmiany cin ii bo bardzo się bałam zabiegu.
 
Mam pytanie do dziewczyn które pozbyły się hpv czy w dalszym ciągu testy wychodzą negatywne ? A co z waszymi mężczyznami też udało się im pozbyć wirusa ? Czy kiedykolwiek będzie możliwe znowu normalne życie bez tego świństwa ?
 
Szkoda ze tak mało osób tu zagląda . U mnie kiepsko jestem na lekach nasennych choć i one kiepsko działają. Nie potrafię sobie w głowie tego poukładać że to mam i jak dalej żyć
 
Obawiam się ze nadal dla wielu to temat tabu a i niestety lekarze mają małą wiedzę na ten temat.

Nie wiem jak dodać Ci otuchy, na pewno potrzeba czasu żeby się z tym oswoić i na prawdę to nie jest wyrok.
Warto robić regularnie cytologię aby nic nie przegapić i ogólnie wspierać odporność aby żadne zmiany nie powstały.
Nic mądrzejszego Ci niestety nie doradzę.
 
Ja też chciałam dodać otuchy.
W lutym 2025 cytologia ASCU-S.
Hpv wysokoonkogenne - między innymi 16.
Kolposkopia - cienkie zabielenia- pobrana biopsja wynik cin2
Kwiecień zabieg leep - wynik histopatologiczny cin1, marginesy wolne.
Cytologia pół roku po zabiegu - czysto! Grupa 2!!!
Trzymajcie się dziewczyny, ale będzie dobrze ♥️
 
Ostatnia edycja:
reklama
Drogie Panie ♥️
Weszłam tu z innego powodu - ale jak zobaczyłam poprzednie wiadomości musiałam dać troszkę nadziei - fajnie wyjaśnione w tej rolce
Ale chciałam też Was prosić o pomoc - wiem, że to nie wątek na to - nie chcę spamować, ale nie widzę aktywnych wątków.
W lutym rok temu odstawiłam po latach tabletki anty - chcieliśmy się starać o dzidzię, ale zła cytologia wsyzysko wstzrzymala (pisałam powyżej)
O dziwo cykle super regularne, nawet po leep.
Nagle w tym cyklu (owulacja potwierdzona) miesiączki brak - 42dc.
Jestem załamana. Mieszkam w Paryżu dopiero co wróciłam z Polski bo byłam na święta. Mam swojego lekarza - jutro teleporada. USG robił mi w grudniu, wsyzysko ok właśnie owulacja potwierdzona, była świeżo po.
Martwię się, że coś mi się nagle rozregulowało ;(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry