reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kwiecień 2009

witam

nie oddałam kompa i mam jeszcze dostęp więc piszę...i czytam zawzięcie.u nas ciepło duszno i słonecznie czasami :-D:-D
HEj:)) moja mała zaczeła już 4 miesiac 20 czerwca ale na jabłuszka czy inne rzeczy to chtba poczekam do konca miesiaca, bo niby mozna je dawac po 4 m-cu a nie chce malej zaszkodzic:) i tez mam problemy wagowe z mała, za mało przybiera, przez 2 tyg przybrala tylko 300 gram i pediatra kazala nam zrobic morfologie. Wczoraj bylismy na drugiej dawce szczepien: hexa i rotawirus, mala doustną szczepionke ulała, mam nadzieje ze cos zostało:)) a darła sie jakby ja ktos normalnie kroił:)) a dzisiaj lezy i sobie guga i sie cieszy... tylko ze ona nie bardzo ma apetyt, tzn. bardzo krótko je -moze z 5 minut i wiecej nie chce... normalnie zaczynam sie martiwc:((
Moja pocieszka w podobnym wieku i też wczoraj sczepiona w 8 tygodni przybrała kilogram tylko taki przyrost wagi zrzucony jest na karb alergii ale za to wypadła nam z siatki centylowej bo urosła 12 centymetrów i mierzy 65,5 a tak jest ok
No my po badaniach, idziemy za godzinkę po wyniki. Narazie wiemy, że mamy:
-alergię pokarmową
-przepuklinę pępkową
-powiekszoną wątrobę
Badania powiędzą może co i jak, szok :szok::-(
Matko kobieto trymam za ciebie kcikasy oby wszystko się wyjaśniło
 
reklama
ja dzis sparwdziłam podwozie u ginki-wreszcie- i wszystko ok

udało sie doczytac
kamille daj znac jak po wizycie a szok taka lista...naparwde/...

i ja uważam że tabelki zostały plus minus zrobione po to żeby dziecku nie zaszkodzic ja lece póki co tylko na cycu
 
Kurcze nasze matki wychowaly nas i wprowadzaly od 4 miesiaca wszystko...Ja np wychowywalam sie na tzw niebieskim mleku i od 4 miesiaca jabluszko i zupka jarzynkowa...pozatym kolezanka rozmawiala z pediatra swojej corki (centrum zdrowia dziecka) i on jest przeciwny jakims narzucanym tabelka...tyle moich kolezanek od 4 miesiaca i nawet od 3 wprowadzaly jedzenie a dzieci zdrowe jak konie i nigdy na nic nie cierpialy....a strach przed wprowadzeniem to uwazam ze sugestia i bebnienie o wszystkim w tv
 
No my po badaniach, idziemy za godzinkę po wyniki. Narazie wiemy, że mamy:
-alergię pokarmową
-przepuklinę pępkową
-powiekszoną wątrobę
Badania powiędzą może co i jak, szok :szok::-(
Staruszko zdrowka Wam zycze!!!!!

Po wczorajszych atakach Wojtas spal zadziwiajaco dobrze, dzisiaj juz walnal try potezne kupiszony, z czego trzeci po spacerze do apteki, teraz znowu zaczal troche swirowac, ale zwalam to na burze, jak walnelo gdzies obok w lesie, to mi prad na moment zniknal:baffled: dobrze, ze tu sa wysokie drzewa, to nam w chalupe nie walnie, bo sie wczoraj dowiedzialam, ze tu uziemienia nie ma:baffled: ale generalnie dzisiaj pomagaja na prezenie i bol brzuskza standarowe metody - suszarka, sab simplex oraz noszenie z masazem... tzn. aktualnie spi:-pa teraz slonce wyszlo, jak sie obudzi to go walne w wozek i idziemy w las, bo na dworze cieplo;-);-)
Juz inna sprawa, ze sie przekonalam wczoraj, ze naprawde moge liczyc na mojego M... zajal sie Wojtasem, wywalil mnie z pokoju, a pozniej pozmywal i zrobil mi masaz:shocked2::-) dzisiaj tez juz kilka razy dzwonil, czy ma przyjechac..no normalnie wymiekam:-) on tak na moj placz reaguje:-)
Milego i spokojnego wieczora!!!!
 
Kurcze nasze matki wychowaly nas i wprowadzaly od 4 miesiaca wszystko...Ja np wychowywalam sie na tzw niebieskim mleku i od 4 miesiaca jabluszko i zupka jarzynkowa...pozatym kolezanka rozmawiala z pediatra swojej corki (centrum zdrowia dziecka) i on jest przeciwny jakims narzucanym tabelka...tyle moich kolezanek od 4 miesiaca i nawet od 3 wprowadzaly jedzenie a dzieci zdrowe jak konie i nigdy na nic nie cierpialy....a strach przed wprowadzeniem to uwazam ze sugestia i bebnienie o wszystkim w tv
Wiesz co, cos w tym jest - kuzynka M od trzeciego miesiaca daje soczki i papki, dziecior zdrowy, radosny, a kolek zadnych:sorry2:
 
Cześć. :-)
Wojtas ma ksiazkowe kolki... a ja mam ksiazkowe zalamanie nerwowe:baffled::baffled:
Skunkanka trzymaj się.
Wiem ze uznacie ze to za wczesnie ale 2 dni temu dalam jej drobinke jabluszka na palec i bardzo jej zasmakowalo...ale jeszcze poczekam miesiac...akurat zacznie 4 miesiac...
Szczerze zdalam sie na wlasna intuicje niz na jakies tabele zywieniowe ustalone przez WHO...w d@#$% z nimi....
Ja bym poczekała, takie maluchy potrzebują czasu aby ich układ trawienny był gotowy na pokarmy stałe. Ja zacznę wprowadzać pierwsze pokarmy najwcześniej po ukończeniu 4.miesiąca. :tak:
No my po badaniach, idziemy za godzinkę po wyniki. Narazie wiemy, że mamy:
-alergię pokarmową
-przepuklinę pępkową
-powiekszoną wątrobę
Badania powiędzą może co i jak, szok :szok::-(
Kamile będzie dobrze, często coś diagnozują a potem wszystko jest w porządku. Trzymam kciuki. :tak:
Kurcze nasze matki wychowaly nas i wprowadzaly od 4 miesiaca wszystko...Ja np wychowywalam sie na tzw niebieskim mleku i od 4 miesiaca jabluszko i zupka jarzynkowa...pozatym kolezanka rozmawiala z pediatra swojej corki (centrum zdrowia dziecka) i on jest przeciwny jakims narzucanym tabelka...tyle moich kolezanek od 4 miesiaca i nawet od 3 wprowadzaly jedzenie a dzieci zdrowe jak konie i nigdy na nic nie cierpialy....a strach przed wprowadzeniem to uwazam ze sugestia i bebnienie o wszystkim w tv
Tylko, że wtedy były inne czasy. ;-) Ja też wcześnie zaczęłam dostawać jabłka i marchewkę, ale to były warzywa i owoce z działki mojej babci i widomo było, że to samo zdrowie. :tak:
Dzisiaj nie do końca wiadomo co jest w sklepowych warzywach i owocach, chyba że ma się sprawdzone żródła dostaw. I dzieci chyba dzisiaj częściej mają różnego rodzaju alergie. Więc ja się wstrzymam póki mój synek będzie wystarczająco duży aby sobie z innymi pokarmami poradzić. ;-)



U mnie pogoda zupełnie letnia: bezchmurnne niebo, słonko grzeje, aż chce się żyć. :-D Zaliczyliśmy długi spacer, Julian w końcu zasnął (mój syn nie lubi stać w miejscu, aby zasnął wózek musi się ruszać :confused:) a ja mogłam posiedzieć na ławeczce i poczytać. Ostatnio jakoś trudno znaleźć mi czas na czytanie. :confused:
Mam adzieję, że taka pogoda już zostanie. :tak: Dość mam deszczu. :dry:
 
Odebraliśmy badania, i tak na przepuklinę zalecone leżenie na brzuchu (plastry odpadają ze względu na alergię), no to leżymy sobie. Wątroba powiększona, węzły i skóra razem z morfologią (Biohemia, Hematologia, Rozmaz) wskazują na alergię pokarmową, także zacznie się cyrk z poszukiwaniem. Za 1,5 miesiąca kontrola pępka i wątroby, a jutro do lekarza, żeby ustalić jakieś postępowanie. No i że poszukaam na necie, to poproszę o badania na: toksoplazmozę, mononukleozę, pasożyty no i alergologa na alergie i AZS.

Leżymy na brzuchu już 20 minut, niesamowite... :tak:

Co do wprowadzania pokarmów, tomoja siostra zwracała każde mleko: mamy, sztuczne, specjalistyczne, no i od 2 miesiąca jadła kaszki z bobofrutem :-p
 
Zgadzam się - kiedyś były inne czasy...czy, jak byłyśmy małe, ktoś w ogóle mówił o alergiach, kolkach, rotawirusach, pneumokokach, na które teraz szczepimy nasze dzieci? Pewnie część z tych nowinek to rzeczywiście jakaś propaganda telewizyjna, ale nie zmienia to faktu, że rodzą się coraz słabsi i chorowici ludzie, ach cywilizacja...ja nie mam zamiaru dawać dziecku póki co żadnych jabłuszek, soczków itd. Jedziemy na cycu do 6 mca - jak się da, a mam nadzieję, że się da :) :) jednak nie wymyślono niczego lepszego niż pokarm matki. A co do WHO, o którym pisze Madzia_Singh, nie lekceważę ich - przecież jacyś przypadkowi ludzie nie ustalają wszystkich norm i zasad. Ale każdy wychowuje swoje dziecko wg własnego sumienia. Nasuwa mi się taka refleksja. Czytałam ostatnio jakieś amerykańskie badania, z kórych wynika, że w USA coraz więcej ludzi w ogóle nie szczepi swoich dzieci - taka moda. Jeśli ta tendencja będzie się nasilać, to zniknie tzw. odporność pupulacujna i znów pojawią się choroby, o których dawno nie słyszałyśmy...coś w tym jest.
 
Ostatnia edycja:
hejka!
witam sie przemoczona i zla:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:po co ja wylazlam dzis do tej pracy...w sumie bylo milusio tylko w drodze powrotnej burza,pioruny no wszystko po prostu

Madzia_Singh ale Twoja Niunia nie ma jeszcze chyba 2 mies,nie?taka malutka i juz jablko by owalila:-D no niezla!
ja na jablka mam tak alergie ze szok,puchna mi wargi i przelyk....Generalnie lista moich alergenow by tu sie pewnie nie zmiescila.


aha,moze wyjde na glupa ale co to WHO?
 
reklama
Za Wikipedią:
Światowa Organizacja Zdrowia, WHO (ang. World Health Organization) - jedna z organizacji działających w ramach ONZ.
W roku 1946 Organizacja Narodów Zjednoczonych zwołała Międzynarodową Konferencję Zdrowia w Nowym Jorku, gdzie 61 krajów ratyfikowało konwencję WHO. W roku 1948 w liczbie już 88 członków ratyfikowano powstanie WHO.
Siedzibą WHO jest Genewa.
 
Do góry