Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
No tego to jeszcze nie wiesz na pewno, bo dziewczyny z terminów wczesno styczniowych mogą urodzić przecież po terminie, a ktoś może urodzić np. wcześniaka, albo po prostu ciut przed terminem, np. pod koniec grudniaZolza666 nic z tego ja będę pierwsza bo mam termin na 1 stycznia tak mi wychodzi na wszystkich kalendarzach.
Dobranoc
), jakby normalne skurcze przepowiadające. Wiem co mówię, bo jeszcze nie tak dawno się z nimi zmagałam z Julką. Ginka powiedziała, że przy okazji zrobimy USG i zmierzymy przezierność karkową, bo na to już czas. Boje się jak cholera. Mam nadzieje, że nie wyśle mnie na łyżeczkowanie i nie stracimy dziecka :-(BlackWizard - powiem szczerze, że jeśli tak się tym denerwujesz i te bóle są takie mocne, to ja na wtorek bym nie czekała tylko natychmiast!!! jechała na izbę przyjęć do szpitala. Będziesz wiedziała od razu na czym stoisz a nie w nerwach była do wtorku. Poza tym jeśli faktycznie coś złego się dzieje to im szybciej reagować tym lepiej, prawda? Trzymam kciuki żeby wszystko było ok!! Daj znać co zdecydowałaś!

Dziewczyny wczoraj nie miałam juz sił zaglądnąć. Dzwoniłam już wczoraj do mojej ginki, boli mnie ciągle tak samo, wizyte mam na pierwszy wolny termin prywatny jaki miała czyli wtorek na 9 rano. Chyba, że będzie się działo coś poważnego to mam dzwonić i przyjeżdzać od razu.
Te skurcze które mam są jakby w rodzaju tych Braxtona-Hicksa (dobrze pisze), jakby normalne skurcze przepowiadające. Wiem co mówię, bo jeszcze nie tak dawno się z nimi zmagałam z Julką. Ginka powiedziała, że przy okazji zrobimy USG i zmierzymy przezierność karkową, bo na to już czas. Boje się jak cholera. Mam nadzieje, że nie wyśle mnie na łyżeczkowanie i nie stracimy dziecka
Matko, ale się boje....
Przepraszam, że Wam nie odpisuje, ale teraz ten czas jest dla mnie okresem strasznego stersu - same pewnie rozumiecie. Nie mam weny pisać, nie mam weny na nic... Zaraz idę na badanie krwi, nie chce mi się strasznie. Ciągle myślę tylko o jednym :-(
